Dolny Śląsk jest pełen tajemnic. Złoty pociąg, bursztynowa komnata, Miedzianka oraz kopalnie uranu są moim zdaniem tymi najpopularniejszymi. Czy wiecie, że w Karkonoszach jest miejsce, w którym przez 113 dni w roku nie było słońca?
Torfowisko pod Zieleńcem od 2 lat widniało na naszej bucket liście! Ta nasza lista zawiera wiele pozycji – jedne są blisko, a inne są na końcu świata. W jedne dotrzemy, a inne pozostaną tylko w sferze naszych marzeń. Ale warto mieć marzenia!
Rudawy Janowickie niezmiennie nas zachwycają. Niepozorne, wędrówka po nich może dać w kość. Wiosną, kiedy w Karkonoszach oraz Górach Izerskich leży jeszcze śnieg, są mocno oblegane turystycznie. Warto je jednak odwiedzić!
Kiedy zima zaczyna ustępować miejsca wiośnie, to Internet zaczynają obiegać zdjęcia dywanu fioletowych kwiatów w Dolinie Chochołowskiej. W Sudetach także jest takie miejsce, gdzie pośród lasów znajduje się mała polana, a na niej kwitną krokusy.
Ostra Mała, to jeden z wierzchołków najbardziej znanego i najwyższego szczytu w Rudawach Janowickich – Skalnika. O ile na ten najwyższy ciągną zdobywcy górskich odznak, to na Ostrą Małą wielu trafia „przy okazji”. Ale czy słusznie?
Wycieczki z psem rozpoczęliśmy mniej więcej 2 miesiące po odbiorze Biby z hodowli. Pierwszy nasz wypad był jednodniową wycieczką na spacer na Przełęcz Woliborską. Wówczas to zakochaliśmy się w wędrówkach z psimi łapami, które nam towarzyszą.