Rezerwat Krokusów w Górzyńcu

Kiedy zima zaczyna ustępować miejsca wiośnie, to Internet zaczynają obiegać zdjęcia dywanu fioletowych kwiatów w Dolinie Chochołowskiej. W Sudetach także jest takie miejsce, gdzie pośród lasów znajduje się mała polana, a na niej kwitną krokusy.

Rezerwat krokusów został utworzony w 1962 roku, aby uchronić istniejące tu, prawdopodobnie naturalne, stanowisko tych kwiatów. Miejsce to było znane już w 1811 roku! W 1999r. policzono krokusy i było ich wówczas 1350 sztuk. Dziś jest ich mniej, ale nadal cieszą oczy turystów.

GÓRY IZERSKIE MNIEJ ZNANE

Do Rezerwatu krokusów wyruszamy z Górzyńca, który obecnie jest dzielnicą miasteczka Piechowice. Samochód możemy zostawić na wyznaczonych miejscach parkingowych przy ulicy Izerskiej i kierujemy się w stronę lasu.

Po wejściu do lasu skręcamy najpierw w lewo do Wodospadu Kropelka. Jest on sztucznie umocniony i ma 2m wysokości oraz 5m szerokości. To drugie po Wodospadzie Podgórnej miejsce, gdzie zimą spotkacie morsujących ludzi! My nie morsujemy, ale po całym upalnym dniu lubimy tu przyjść i ochłodzić się, aby po kąpieli podążyć z psiakami na dalszy spacer 🙂

Stąd wyruszamy dalej i kiedy dochodzimy do pierwszego mostu, skręcamy na nim w lewo i udajemy się główną drogą cały czas do góry. Mijamy pierwsze skrzyżowanie i dalej idziemy prosto. Przechodzimy przez tory kolejowe – to trasa łącząca Jelenią Górę ze Szklarską Porębą i dalej z Czechami. Kiedy nasza droga połączy się z głównym duktem wiodącym do Rozdroża Izerskiego, to koniecznie przypinamy psy na smycz! Spotkacie na tym odcinku masę rowerzystów. Uważajmy na siebie nawzajem aby każdy z nas dotarł cało i zdrowo do swojego celu!

REZERWAT KROKUSÓW

Po przejściu kilkuset metrów odbijamy w lewo w pierwszą szutrową drogę, która prowadzi oczywiście w górę!!! Idąc tą drogą docieramy do Rezerwatu „Krokusy”.

Rezerwat jest niewielką polaną, którą otacza ok. 30 cm wiklinowy płotek. W głąb polany prowadzi drewniana kładka. Dzięki niej możemy lepiej przyjrzeć się krokusom. Niestety nie ma tu ani ławeczki, ani kosza na śmieci… Osobiście lubię usiąść na drewnianej kładce i słuchać ptaków, delektując się pierwszymi wiosennymi promykami słońca.

Miejsce to jest dzikie i mało znane. Poza krótkimi okresami wczesnej wiosny, najczęściej jest to kwiecień, nie spotkamy tu w zasadzie nikogo! Jest to idealne miejsce na spacer z psem – daleko od innych ludzi 🙂

DZIKIE GÓRY

Kiedy nacieszymy oko krokusami i mamy nadal zapas sił, możemy wyruszyć stąd na Zakręt Śmierci oraz dalej na Wysoki Kamień. Jeśli nie jesteśmy pewni swojej kondycji, to wyruszamy w drogę powrotną do Górzyńca.

Z Rezerwatu Krokusów wychodzimy na drogę, którą idziemy dalej do góry. Jednak niech Was to nie zniechęca, bo za chwilę umiarkowanie prosta droga będzie prowadziła trawersem. Niestety są też minusy tej trasy – prowadzi ona drogą, którą wywożone jest drzewo z lasu. Szlak jest rozjeżdżony, błotnisty i mokry ale można iść brzegiem. Pieski zachwycone!

Droga prowadzi lasem, ale miejscami natrafiamy na polany i widoki wynagradzają wszystko. Jest tu dziko, cicho i pusto. Dochodzimy do torów kolejowych i idziemy wzdłuż nich. Jeżeli tu dojdziecie do wniosku, że spacer był zbyt krótki, to możecie odbić w prawo do góry i dojść do Zbójeckich Skał. Ale jeżeli uznacie, że niczego nie pragniecie bardziej poza posadzeniem 4 liter w aucie, to idziemy dalej drogą, przechodzimy pod torami i idziemy już tylko w dół. Na końcu drogi odbijamy w prawo, przechodzimy przez mostek i skręcamy znów w prawo, gdzie widać już wyjście z lasu.

CORGI PRZEMYŚLENIA Z TRASY

Nic tak nie poprawia nastroju, jak spacer po pustym górskim lesie z psami. Tutaj tego doświadczycie. Nasze psy uwielbiają tu przychodzić, bo mogą spacerować i zażywać kąpieli w rowach oraz w potoku Mała Kamienna. Na tej trasie jest sporo zejść zarówno dla małych, jak i większych czworonogów. Woda w rowach jest czysta, więc mało prawdopodobne, że wasze psy wrócą brudne. Zawsze przed wejściem do auta możecie zejść z psiakiem do wody i opłukać go w czystym górskim potoku.

Niestety fragment szlaku zaraz za rezerwatem krokusów jest mokry i błotnisty. Jeżeli nie jesteś w stanie przeżyć błotnych kąpieli swojego czworonoga, to wróć tak, jak przyszedłeś. Ja wyznaję zasadę brudny pies, szczęśliwy pies – na końcu zawsze nasze psiaki dostają komendę „do rzeki” i wracają do domu względnie czyste!

Ten obszar Gór Izerskich jest mało oblegany przez ludzi. Ma to swoje plusy, bo spacer z psem tutaj będzie przyjemnością. Jednak pamiętajcie, że brak ludzi oznacza dziką zwierzynę. Napotkacie tu sarny i jelenie oraz dziki – musicie o tym pamiętać i nie pozwolić swojemu pupilowi na jakąkolwiek pogoń (smycz lub linka będą tu jak znalazł).

WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE

  • Samochód zostawiamy na wyznaczonych miejscach (wzdłuż ogrodzenia Ośrodka Potok) na ul. Izerskiej w Piechowicach
  • Na trasie nie ma żadnego punktu gastronomicznego
  • Spotkacie tu rowerzystów, więc należy zachować bezpieczeństwo – szanujmy się wszyscy i świat będzie lepszy!
  • W Piechowicach jest Biedronka, są sklepy spożywcze oraz piekarnia UliJanka, w której kupicie obłędny chleb Karkonoski (zróbcie to przed wycieczką, bo szybko znika z półek!)
  • W Piechowicach możecie także zwiedzić Hutę Szkła Kryształowego Julia, gdzie wolno wejść z psem. Ale uwaga! Na hali produkcyjnej szkła jest głośno oraz mogą znajdować się jego opiłki. Zwiedzanie trwa ok. 45 min., a towarzystwo pupila polecam tylko tym, którzy są w stanie wziąć psiaka na ręce.
  • Rezerwat Krokusów najlepiej odwiedzić w kwietniu, kiedy to kwitną krokusy!
Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: