Przewodnik Hill’s Pet: Zieleniący się Zieleniec

Torfowisko pod Zieleńcem od 2 lat widniało na naszej bucket liście! Ta nasza lista zawiera wiele pozycji – jedne są blisko, a inne są na końcu świata. W jedne dotrzemy, a inne pozostaną tylko w sferze naszych marzeń. Ale warto mieć marzenia!

Decydując się na przygotowanie we współpracy z marką z Hill’s Pet Nutrition przewodnika po Sudetach Środkowych i Zachodnich wiedziałam, że znajdą się w nim miejsca, które po pierwsze są przyjazne psiarzom, a po drugie oczekują na odhaczenia z naszej naszej checklisty. Zapraszam Was zatem do Zieleńca, a dokładniej na Torfowisko pod Zieleńcem, skąd wyruszymy na Orlicę!

ZIELENIEC A CZERWONE KRWINKI

Zieleniec to obecnie część Dusznik-Zdroju, położona na wschodnim zboczu Gór Orlickich, pomiędzy Szerlichem na południu a Orlicą na północy, na wysokości około 800–960 m n.p.m. Od XIX wieku jest miejscowością turystyczną, w której zimą królują narciarze a latem kolarze. My należymy do obu tych grup, ale przygodę z Zieleńcem zaczynamy od wędrówki z psami. Dodajmy, że bardzo udanej wędrówki.

Zieleniec wyróżnia się na tle polskich ośrodków narciarskich klimatem alpejskim. Dzięki temu unikalnemu klimatowi ludzki organizm produkuje więcej czerwonych krwinek, a to poprawia nasze samopoczucie i pozwala szybciej się regenerować. Zdecydowanie zgadzamy się z tym – humory dopisywały nam cały dzień!

TORFOWISKO POD ZIELEŃCEM

Rezerwat znajduje się w północno-zachodniej części Gór Bystrzyckich i został utworzony w 1954 roku aby chronić występujące tu gatunki roślin. Jednym z nich jest brzoza karłowata, która występuje tylko w trzech miejscach w Polsce!

Rezerwat jest położony na wysokości 760 m n.p.m, miąższość torfu przekracza miejscami nawet 8 m, a jego wiek jest oceniany na 7600lat!!! Składa się on z dwóch części – Topieliska oraz Czarnego Bagna. Teren tu jest niemal płaski, a wody którym uda się wypłynąć z torfowiska spływają do Morza Bałtyckiego oraz do Morza Północnego – Torfowisko pod Zieleńcem leży dokładnie na wododziale.

Środkiem Rezerwatu biegnie szlak, który pozwala na podziwianie flory tego miejsca. Trzeba przyznać, że jest ona niezwykła. Znajdziecie tu rosiczki (chyba każdy pamięta tą niezwykłą roślinę z pracowni biologicznej), wełnianki oraz wspomnianą wyżej brzozę karłowatą (relikt okresu lodowcowego). Wymieniłam tylko niektóre, bo występujących tu gatunków roślin jest ponad 100.

PROSTO NA SZLAK

Rezerwat Torfowisko pod Zieleńcem znajduje się ok. 30 min spacerem od centrum Zieleńca. Uważam, że dużo przyjemniej jest zacząć wędrówkę z parkingu, który znajduje się tuż przy wejściu na szlak. Parking położony jest przy Drodze Dusznickiej w Dolinie Górnej Bystrzycy, pomieści ok. 20 aut i niestety szybko się zapełnia. Ale warto próbować!

Stąd idziemy zielonym szlakiem, który najpierw prowadzi bardzo mocno do góry, ale nie martwcie się! To tylko ok. 300 metrowy odcinek, który potem ulega wypłaszczeniu. Dla tych, którzy mają psiego seniora, szczeniaczka albo idą z wózkiem sugeruję wybrać techniczną drogę p. poż. – jest szeroka i łagodnie prowadzi trawersem.

Wchodząc do Rezerwatu pamiętajcie o najważniejszej rzeczy – PSY OBOWIĄZKOWO IDĄ NA SMYCZY! Domyślam się, że Wam tego tłumaczyć nie muszę, ale spotkaliśmy psiaka radośnie hasającego po rezerwacie. Zatem przypominam 🙂 To, co bardzo podoba mi się tutaj, to ścieżka dydaktyczna, którą idziemy przez rezerwat. Znajdziemy tu informacje o budowie ścieżek, po których stąpamy oraz o faunie i florze obecnej na torfowisku. Będą z Wami absolutnie szczera – byłam i wciąż jestem zachwycona tym miejscem!

A CO DALEJ?

Sama trasa prowadząca przez torfowisko zajmuje nam ok. 40 minut (zależnie jak długo będziecie zachwycać się torfowiskiem!) Jest tu płasko, ale tak naprawdę płasko – jak na stole 😀 Jest to świetne miejsce na spacer z psim seniorem czy ze szczeniakiem. Możecie obejść tylko torfowisko i wrócić do auta, albo iść dalej!

My poszliśmy dalej, bo jakby mogło być inaczej! Obeszliśmy szlakami dookoła całość, co pozwoliło nam zrobić bardzo fajny spacer. Zajęło nam to ok. 2 godziny. Weszliśmy na Biesiec – tu już płasko nie jest i całość przypominała nam nasze Góry Izerskie. Trafiliśmy na wybetonowany odcinek szlaku, na którym moglibyśmy śmigać na rolkach oraz pozwoliliśmy psom korzystać z uroków wszechobecnych potoków. Oczywiście tu można byłoby skończyć spacer i wrócić na parking, ale…

ORLICA – GÓRY ORLICKIE

…wytrwali piechurzy mogą iść dalej, a mniej wytrwali mogą podjechać autem. Czerwonym szlakiem GSS (Główny Szlak Sudecki) udajemy się do Zieleńca i dalej kierujemy się na Orlicę. Jest to najwyższy szczyt 1084 m n.p.m Gór Orlickich i jest on wpisany do Korony Gór Polski – co ciekawe, szczyt Orlicy znajduje się po czeskiej stronie.

Czerwony szlakiem, który prowadzi częściowo ulicą dochodzimy do pensjonatu Przystanek Alaska (ręka do góry kto pamięta ten serial?) i stąd odbijamy w lewo. Tu znajduje się również parking, gdzie możecie zostawić samochód i udać się na szczyt.

Do góry idziemy ok. 30 minut szeroką szutrową drogą, która zimą zamienia się w trasę narciarstwa biegowego. Teraz już wiecie dlaczego wrócimy tu zimą! Jest tu 212km tras narciarstwa biegowego, które mają zróżnicowany stopień trudności. Chcemy także odwiedzić TAURON Duszniki Arena, który jest ośrodkiem biathlonowym dla profesjonalistów i amatorów. Pawłowi marzy się postrzelanie z karabinku!

Ale wróćmy do szczytu Orlicy. Znajduje się tu wieża widokowa wybudowana w 2020 roku. Ma 25,5m wysokości i rozpościera się z niej cudowny widok na polską oraz czeską stronę. Co ciekawe wieża powstała w miejscu dawnej wieży widokowej, którą wybudował tu w 1882 roku Heinrich Rubartsch – propagator i prekursor turystyki pieszej w Górach Orlickich. Obok wieży widoczne są pozostałości schroniska, które działało tu do II Wojny Światowej.

CORGI PRZEMYŚLENIA Z TRASY

Trasę można podzielić na 2 krótsze odcinki lub jeżeli my oraz nasze psy mamy siłę, to możemy przejść ją ciągiem. Całość ma ok. 24km, natomiast krótkie trasy mają raptem po kilka km.

To, co jest dla mnie najważniejsze, to oczywiście woda dla psów. Ta na torfowisku, pomimo brunatnego odcienia (ma to związek z kwasami humusowymi, które są wypłukiwane przez deszcz i odsączane przez torf) nadaje się do picia. Nasze psy nie mogły sobie odmówić kąpieli w potokach oraz picia wody na całym szlaku. Trochę gorzej ma się rzecz dalej, ale bez problemu znajdziecie wszędzie miejsca, gdzie psiaki będą mogły się napić.

Część szlaku prowadzi ulicą i nie jest to spokojna boczna droga. Należy pamiętać o krótkiej smyczy i panowaniu nad zwierzakiem – najmniej lubię takie przejścia, ale są one do przeżycia.

W okolicy wieży widokowej na Orlicy niestety panuje śmietnisko – butelki, resztki jedzenia, pampersy czy inne niespodzianki. Psiaki obowiązkowo na smyczy, bo możecie mieć cuchnący problem…

Na wieżę widokową prowadzą ażurowe stopnie. Część psiaków wejdzie po nich bez problemu, a część odmówi. Na samej górze wieje i jest to mało przyjemne, natomiast wieżą nie buja 😀 co jest bardzo na plus!

Pomimo weekendu nie spotkaliśmy tu wielu osób. Natomiast większość z nich była z czworonogami i tu mam pewien apel! Jeżeli ktoś schodzi Wam z drogi i pracuje z psem nad jego skupieniem się na przewodniku, to nie zatrzymujcie się dokładnie przed nim i nie udzielajcie miliona złotych rad. Z jakiegoś powodu z tego szlaku zeszliśmy – uszanujcie to, proszę. A druga prośba, to nie puszczajcie psa 5m przed sobą na flexi w stronę innych psów, których nie znacie. To się może skończyć kiedyś tragicznie dla Waszego czworonoga.

WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE

  • Samochód zostaw na parkingu przy Drodze Dusznickiej w Dolinie Górnej Bystrzycy, jest on darmowy
  • Zapnij psu smycz i nie spuszczaj go z niej na terenie całego rezerwatu
  • Nie musisz brać wody, ta tutaj pomimo brunatnego koloru jest zdatna do picia
  • Trasę możesz podzielić na dwie krótsze i przemieścić się miedzy Torfowiskiem pod Zieleńcem a Orlicą autem
  • Parking pod wejściem na Orlicę znajduje się na przeciwko Pensjonatu Przystanek Alaska i jest darmowy (adres Zieleniec 134c, 57-340 Duszniki-Zdrój)
  • Trasy nie są trudne i każdy da radę dojść do celu wycieczki
  • W Dusznikach jest sporo miejsc, w których będziecie mogli zjeść – amatorom czeskiego jedzenia polecamy Hospoda Ceska

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: