Jesień bezceremonialne wdarła się do naszego domu, wraz z końcem sierpnia. Wieczory stały się już zimne, wilgotne i o otworzeniu okna w sypialni na noc mogłam zapomnieć. Zdałam sobie wówczas sprawę, że wieczory będą coraz dłuższe i czas wyjąć pledy, ciepłe skarpety i świeczki.