Nasze psy nie boją się nieczego. Wychowane w mieście, na wielkim blokowisku, obok ruchliwej ulicy. Winda, sąsiedzi, dzieci, psy i inne dziwne sytuacje były dla nich codziennością. Z pokazaniem im świata nie mieliśmy żadnego problemu – to działo się naturalnie, codziennie dając nowe bodźce. Ale po wyprowadzce w góry środowisko zmieniło się diamteralnie i socjal najmłodszego psiego dziecka stał się wyzwaniem.