Już prawie grudzień. Nie wiemy kiedy ten rok nam minął… Pamiętam, jak rok temu grudzień był nerwowy z powodu zakupu domu, ogarnięcia logistycznie wszystkiego i papierologii, wynajmu naszego warszawskiego mieszkania. Jak ja się cieszę, że to za nami już! Nie wiem czy chciałabym kolejny raz się przeprowadzać, ale kto wie czy nas jeszcze gdzieś nie poniesie 😉 Ale do brzegu, a może do szczytu bardziej pasuje w naszej sytuacji.