10 lat temu zaczęła się pewna znajomość, którą dla wygody nazywaliśmy przyjaźnią. Wówczas popełniłam jeden zasadniczy błąd, który w zasadzie okazał się błędem nie być! A co zrobiłam? Obiecałam, że kupię kiedyś w przyszłości mojemu przyjacielowi psa… Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ów mężczyzna chciał Owczarka Niemieckiego… Kilka lat później, kiedy z etapu przyjaźni przeszliśmy do etapu narzeczeństwa, to kupiliśmy Owczarka – co prawda mniejszego… ale owczarek, to owczarek 😉