Kto z Was spotkał żmiję na szlaku? Nam się w tym roku jeszcze nie udało i szczerze mówiąc wcale nie tęsknimy… Ale widząc zdjęcia znajomych na Facebooku, to okazuje się, że węże poczuły wiosnę i wypełzają wygrzewać się na słońcu. Nie przeszkadza im nawet zalegający na szlakach śnieg. Co robić zatem kiedy żmiję spotkamy na szlaku? A co zrobić w tym najgorszym wypadku – kiedy żmija ukąsi naszego pupila lub nas?

Żmija zygzakowata jest jedynym wężem jadowitym, który występuje w Polsce. Jest charakterystyczna i łatwo ją rozpoznać.

ŻMIJA ZYGZAKOWATA: Grzbiet o zabarwieniu brązowym, srebrzystoszarym, żółtawym, oliwkowozielonym, niebieskoszarym, pomarańczowym, czerwonobrązowym lub miedzianoczerwonym. Na grzbiecie ciemniejszy od barwy podstawowej zygzak, tzw. „wstęga kainowa”. Zygzak nie zawsze jest widoczny. Pionowa źrenica. Płaska głowa o trójkątnym zarysie, wyraźnie oddzielona od reszty ciała. Ciało zwęża się w kierunku głowy. Łuski na głowie tworzą wzór przypominający literę X, Y lub V.

Żmija to zwierzę żyworodne, którego okres lęgowy przypada na kwiecień – maj. Wówczas to są one najbardziej agresywne, jednak rzadko atakują pierwsze. Węże najchętniej wylegują się pod kamieniami i pod krzewami, jednak w słoneczne dni lubią się „opalać”. Wtedy możemy żmiję spotkać na środku szlaku. Co wówczas zrobić? Ominąć i starać się niepotrzebnie niepokoić gada.

Żmija atakuje tylko i wyłącznie kiedy jest do tego zmuszona – najczęściej w przypadku nadepnięcia na nią. Dlatego tak bardzo ważne jest abyście psiaki mieli pod pełną kontrolą. Smycz w tym wypadku, to nie tylko głupi przepis ale też często bezpieczeństwo naszego czworonoga. Żmija zwija się, podnosi głowę i głośno syczy, czym próbuje odstraszyć napastnika. Kiedy to nie pomaga (część psiaków ma silny instynkt łowiecki i próbuje upolować żmiję), wówczas ta zaatakuje i ugryzie. Jednak pamiętajcie, że NIE KAŻDE UGRYZIENIE ŻMII JEST JADOWITE! Większość przypadków, to są tzw. ugryzienia suche. Żmija kąsa, ale nie wypuszcza jadu. Jednak każde ukąsznie wymaga opieki weterynaryjnej lub lekarskiej.

Surowica, którą podaje się po ukąszeniu powinna być zaaplikowana do 2-3 godzin od momentu ukąszenia. Możecie zawiadomić GOPR, który powinien Was lub Waszego psiaga zabrać ze szlaku i przetransportować do najbliższej lecznicy, która anatoksynę posiada. Musicie jednak wiedzieć, że o ile w przypadku ludzi anatoksynę dostaniecie dużo łatwiej, tak w przypadku psów jest już zdecydowanie trudniej.

JAK POSTĘPOWAĆ Z PSEM W PRZYPADKU UKĄSZENIA PRZEZ ŻMIJĘ?

Najczęściej jesteśmy świadkami ukąszenia. Należy psa unieruchomić i zapewnić mu spokój – nie panikujmy, bo psu się udziela nasz stres, a to nie jest wskazane. Jeżeli ukąszenie dotyczyło kończyny, to możemy założyć na nią opaskę uciskową powyżej miejsca zranienia. W każdym wypadku powinniśmy zabezpieczyć miejsce ukąszenia jałowym opatrunkiem (teskt o psiej apteczce), tak aby nie nastąpiło zabrudzenie i zakażenie rany.

Psy najczęściej są leczone sterydami i kroplówkami. Dlaczego? Bo anatoksyna jest bardzo droga – kosztuje kilkaset PLNów i do tego ma bardzo krótki okres przydatności. Obdzwoniłam lecznice w okolicach Karkonoszy i Gór Izerskich i niestety ale nikt nie ma jej na stanie. W przypadku ludzi jest trochę łatwiej, ale nie jest też kolorowo.

REASUMUJĄC

  • ugryzienie żmii nie musi być jadowite, ale każde takie należy zgłosić do lekarza wterynarii lub do lekarza
  • należy zachować spokój i unieruchomić pacjenta
  • wezwać pomoc lub jak najszybciej przetransportować do lekarza
  • założyć opaskę uciskową powyżej ugryzienia
  • założyć jałowy opatrunek
  • pamiętajcie, że ważny jest czas!

Kochani życzymy Wam spokojnych i bezpiecznych wędrówek. Do zobaczenia na szlaku!


  • Bardzo przydatny wpis. Sama ostatnio będąc z psem na spacerze spotkałam dwa węże, w tym jeden to na pewno była żmija. Na szczęście w porę zauważyłam i mogliśmy bezpiecznie je ominąć szerokim łukiem. Najgorsze jednak jest to, że mój Triko gdy tylko coś poruszy się w krzakach, czy trawie od razu tam wskakuje, a ja dostaję zawału bo co jeśli nie daj Boże, wskoczy na węża… Trzeba mieć oczy dookoła głowy.

    • zwidokiemnagory.pl

      Musicie bardzo uważać jeśli występują u Was żmije…My spotykamy je, jak wygrzewają się w słonku.

Instagram

Dołącz do nas