Sokołowsko nazywane jest śląskim Davos – co łączy te dwa uzdrowiska? Czy dziś, to niegdyś tętniące życiem miejsce wciąż urzeka? Nie wiem czy urzeka wszystkich, ale malowniczo położona na końcu świata wieś skradła nasze serca. Sokołowsko leży w wąskim wąwozie, niewidoczne z drogi, otoczone zielonymi zboczami Gór Suchych. To tu kiedyś chcieliśmy zamieszkać, ale przeraziła nas surowość tego miejsca. Dziś podzielimy się z Wami tym wyjątkowym miejscem, które powoli odzyskuje dawny blask. A ja odrobinkę żałuję, że jednak nie wybraliśmy tej miejscowości na nasze życie.
Do Sokołowska docieramy w całkiem przyjemny i ciepły styczniowy dzień. Trafić tu nie jest łatwo. Gdyby nie nasza znajomość miejsca, GPS i słabo widoczny drogowskaz, to pewnie nigdy byśmy nie skręcili tam gdzie trzeba.
Sokołowsko jak dojechać?
Sokołowsko to miejscowość położona na południu Polski w województwie dolnośląskim, w powiecie wałbrzyskim. Aby dojechać do Sokołowska można skorzystać z różnych środków transportu, w zależności od preferencji i dogodności. Najprostszym sposobem jest samochód, gdyż tuż obok Sokołowska przebiega droga krajowa nr 3, która łączy Wrocław z Kudową-Zdrój. Można także dojechać pociągiem do Mieroszowa – ALE TYLKO W WAKACJE! Można także skorzystać z przewozów autobusowych, ze względu na udogodnienia dla turystów, odjeżdżają one z większych miast regionu. Wybór środka transportu zależy od wygody i preferencji, ale bez względu na to, jak się dojedzie do Sokołowska, naprawdę warto odwiedzić to miejsce.
My podróżujemy samochodem i dojazd ze Szklarskiej Poręby zajął nam 1,5 godziny a trasa ma raptem 75 km! Najlepiej jest jechać z Wrocławia do Wałbrzycha i dalej do Sokołowska. Ustawcie sobie tylko GPS, bo nie wiem czy drogowskazy poprawiły się chociaż odrobinę!
Historia Sokołowska: od zwykłej wsi po światowej sławy kurort medyczny
Sokołowsko historię ma bardzo bogatą i na stałe zapisało się w kronikę pulmonologii. Znaczący rozwój Görbersdorfu nastąpił w 1849 roku. Niejaka Maria von Colomb, kupiła od Hochbergów działkę z młynem, znaną jako Mühlengrundstück. W kolejnym roku założyła tam zakład leczenia zimną wodą, mający przyciągnąć kuracjuszy nie tylko do Görbersdorfu, ale również do okolicznych wsi. Wieśniacy, na prośbę Marii, przystosowali swoje domy według wzoru Gräfenbergu. W odległości 2 kilometrów od Görbersdorfu, w miejscowości Blitzengrund (Ługowina), otwarto prysznice zwane „duche”, do których trzy razy dziennie dowożono pacjentów. Niestety, mimo zaangażowania, zakład nie generował zysków i Maria von Colomb trafiła do więzienia za długi w 1854 roku. Zakład został sprzedany za niewielką sumę jej młodszemu szwagrowi Brehmerowi.
To tutaj w połowie XIX wieku dr Hermann Brehmer założył pierwsze na świecie sanatorium, gdzie leczono gruźlice. Doktor zastosował nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego. Bywali tu zarówno Europejczycy, jak również Amerykanie – świadczy to o popularności i właściwościach leczniczych tego miejsca. Sokołowsko nazywało się wówczas Görbersdorf i jego wielkim miłośnikiem był dr Tytus Chałubiński. Jego wizyty tutaj przyczyniły się do poszukiwania miejsc, w których panował bardzo podobny klimat. Dr Chałubiński ostateczne osiedlił się w Zakopanem i tam stworzył taki sam ośrodek leczenia gruźlicy. Sanatorium dr Brehmera stało się wzorem dla powstających później kurortów leczenia chorób płuc m.in. Davos czy Zakopane.
Przed śmiercią doktora Hermanna Brehmera w 1889 roku, powstały do dyspozycji gości dwa kolejne ośrodki lecznicze. Już w latach siedemdziesiątych liczba chętnych przekraczała możliwości lecznicy dr. Brehmera. Na początku XX wieku miejscowość była w stanie przyjąć około tysiąca pacjentów.
Od 1888 roku goście zez Skandynawii propagowali tu narciarstwo, które stało się szczególnie popularne w latach 30. XX wieku, po wybudowaniu skoczni narciarskich – średniej o długości 60 metrów na zboczu Kostrzyny oraz mniejszej o długości 30 metrów. Po I wojnie światowej miejscowość zaczęto przekształcać w ośrodek sportów zimowych. Po II wojnie światowej nazwa miejscowości została zmieniona na Sokołowsko na cześć Alfreda Sokołowskiego, który był bliskim współpracownikiem dr Brehmera.
Podczas II wojny światowej Sokołowsko nie uległo zniszczeniom, a sanatorium Grunwald było czynne jeszcze przez kilka lat po wojnie. Niestety w latach 50tych budynek przestał być użytkowany i popadł w ruinę. Pod koniec lat 70tych najstarsza część sanatorium została rozebrana, a park zdrojowy z altanami i pawilonami został zniszczony. Tak historia dawnego uzdrowiska zakończyła się.

Sanatorium jak szalony sen dr. Brehmera
Największym i najbardziej znanym obiektem jest dawne sanatorium doktora Brehmera o nazwie Grunwald. Neogotycki obiekt przypomina wielkie zamczysko. To tu zaczęła się znacząca historia Sokołowska i Hermanna Brehmera. Gmach sanatorium został wybudowany w 1862 roku i leczyły się tutaj tysiące kuracjuszy, którzy korzystali z uroków okolicznych parków zdrojowych. Ścieżki w parkach zaprojektowano tak, aby nie powodowały zadyszek podczas codziennych obowiązkowych spacerów.
Początek dnia w sanatorium Brehmera wyglądał, w relacji Kiszczyńskiego z roku 1874, następująco:
„Chorym zdrowszym, o ile na to pozwalał stan zdrowia, zazwyczaj lekarze zalecali wstawać około godziny 6-tej rano i na odgłos trąbki schodzą się wszyscy do Kurhausu na śniadanie, które trwa od godziny7:00 – 8:00 z rana; drugie śniadanie od godziny 10:00 – 11:00; obiad od 13:00 – 14:00; podwieczorek od 16:00 – 17:00; kolacja o 19:00 – 20:00 wieczorem; przerwy pomiędzy godzinami do przyjmowania pokarmów, odpowiednio do przepisu lekarza, są przeznaczone na spacery po parku lub górach, albo też na wypoczynek w mieszkaniu. Nie zgłaszający się w godzinach wyznaczonych do tabl de 'hotu o którym za każdym razem daje znać trąbka, pozostają bez posiłku. Chorym słabszym pokarmy za każdym przynosi się do mieszkania.” (…) Spacer po parku, w góry porosłe lasem, napawanie się orzeźwiającym powietrzem, zajmowanie wzroku malowniczym krajobrazem, lub niekiedy dalsze wycieczki po okolicy, oto główne, a zarazem lecznicza, podstawy rozrywek; nadto czytanie pism periodycznych i książek z miejscowej biblioteki, gra w szachy, domino, warcaby, strzelnica i koncerty, które tu bywają co dwa tygodnie”.
Dziś pozostały już tylko ścieżki, a sam Grunwald… Kiedy kilka lat temu został podpalony, to już nikt nie wierzył, że zostanie odbudowany. W 2007 roku obiekt byłego Sanatorium dr Brehmera zakupiła Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ i tworzy w tym miejscu miedzynarodowe laboratorium kultury. Odbywają się tutaj trzy międzynarodowe festiwale – filmowy, sztuk efemerycznych i muzyczny. Są to jedne z najważniejszych europejskich wydarzeń kulturalnych.
Mieszkańcy Sokołowska chętnie opowiadają o tym miejscu i nie ukrywają radości, że miejscowość znów zaczyna tętnić życiem. Wspominają dawne czasy, kiedy to w Grunwaldzie obywały się rauty i wielkie bale sylwestrowe przyciągały najznamienitsze osoby z regionu, ze świata showbiznesu czy polityki. Dziś na wspomnienie o tym mają w oczach łzy wzruszenia.
CIEKAWOSTKA: Sokołowsko i sanatorium Grunwald stały się inspiracją dla Tomasza Manna do napisania „Czarodziejskiej Góry”. Czytaliście tą powieść?

Co łączy Sokołowsko i Krzysztof Kieślowskiego?
Idąc uliczkami Sokołowska natrafiamy na dom, w którym dzieciństwo spędził Krzysztof Kieślowski. Mieszkał on tu w latach 1951–1960, ze względu na stan zdrowia ojca, który leczył tutaj swoje chore płuca. Kieślowski mieszkał dokładnie na przeciwko kina, gdzie jako mały chłopiec zakradał się wraz z kolegami na seanse filmowe. Oglądał je przez wentylator w dachu kina z powodu braku pieniędzy na zakup biletu. W 1973 roku zrealizował w miejscowym sanatorium, w którym przebywał jego ojciec dokument „Prześwietlenie”. Ostatni raz Kieślowski odwiedził Sokołowsko w roku 1995 aby odwiedzić grób ojca.

Sokołowsko to miejsce, gdzie dziś artysta ma skwer ze swoim imieniem, a także tablice upamiętniające jego życie tutaj. Każdego roku fundacja In Situ organizuje festiwal Hommage à Kieślowski, który nie tylko prezentuje filmy związane z reżyserem, ale także gromadzi jego przyjaciół i współpracowników.
Spacer ścieżką historyczną Sokołowska
Spacer po Sokołowsku rozpoczynamy w samym jego sercu, gdzie znajdują się tablice informacyjne. Dowiemy się z nich jakie zwierzęta zamieszkują okolice, co warto zobaczyć oraz przeczytamy historię tego miejsca. Spacer możemy odbyć idąc zgodnie z oznaczeniami szlaku. Polecamy ten sposób, ponieważ dotrzecie wówczas do wszystkich obiektów, a na każdym z nich znajdują się informacje. Jest to bardzo przydatne – pozwoli to Wam zorientować się w dawnym układzie kurortu.
Kiedy wędrujemy dalej dawnym parkiem dr Römplera napotykamy na rzeźbę parkową z cytatami Goethego. To stąd niegdyś biło źródełko. Rozglądamy się i zastanawiamy, jak musiało być tu pięknie. Oczami wyobraźni widzę kuracjuszki w pięknych długich sukniach, eleganckich panów…

Wracamy do centrum Sokołowska. Po drodze mijamy jedyną leżakownię dla pacjentów, która pozostała z dawnego kurortu. To tutaj pacjenci leżeli i wygrzewali się w słońcu oddychając górskim powietrzem. Była to część terapii. Leżakownia jest częścią Sanatorium Biały Orzeł Theodora Römplera, które przetrwało do dziś i nadal z powodzeniem przyjmuje kuracjuszy – najsłynniejszymi z nich byli Bracia Lumière. Wiadomo jest, że nagrywali Sokołowsko podczas swojego pobytu – jednak nie wiadomo nic o taśmach z filmami. Jedyny raz natrafiano na nie podczas wystawy w Muzeum w Sztokholmie. Niestety po wystawie słuch o nich zaginął. Wielka szkoda, bo byłaby to niezwykła pamiątka, o nie tak bardzo odległych czasach.
Budynkiem, który wzbudził nasze zainteresowanie jest dawne obserwatorium astronomiczne. Został on wzniesiony w stylu neogotyckim w 1876 roku i pierwotnie posiadał płaski dach. Na starych fotografiach widać, że dach był płaski i z tarasu na nim można było obserwować niebo. Dawniej był to dom dyrektorów ZOZ w latach 1945-1989. Dzisiaj jest w prywatnych rękach i służy jako budynek mieszkalny.

W Sokołowsku nie mogło zabraknąć kościołów różnych wyznań. Ciekawostką jest to, że katolicy porozumieli się z ewangelikami i modlili się w jednej świątyni – po lewej stronie znajduje się ołtarz katolicki, a po prawej ewangelicki. Nabożeństwa odprawiano o różnych godzinach. Pacjentami sanatorium bywali również bogaci Rosjanie. To właśnie dla nich wybudowano tu cerkiew. Zbudowana w 1900 roku przetrwała do dziś. Była świątynią, była kostnicą, była składzikiem, a nawet prywatnym domkiem letniskowym! W 1996 roku została zwrócona kościołowi prawosławnemu, a następnie wyremontowana. Dziś cerkiew można zwiedzić, a do parafii należą 4 rodziny. Odbywają się tu nabożeństwa zgodne z kalendarzem kościoła prawosławnego.

Szlaki turystyczne wokół Sokołowska
Sokołowsko położone jest w Górach Suchych kilkanaście kilometrów na południe od Wałbrzycha. W roku 1998 utworzono tu Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich. Góry Suche mają prawie 25 km długości, a ich najbardziej znanym miejscem jest Andrzejówka.
Nam udało wybrać się tu wraz z Hill`s Pet i pokazać Wam urokliwy i dający w kość szlak przez Włostową, Suchawę, Jeleniec i Waligórę. Polecamy Wam najpierw przejść się po Sokołowsku, a następnie ruszyć na szlak. Sokołowsko oferuje szeroką bazę noclegową, ale nie polecimy Wam żadnego konkretnego miejsca, bo nigdy tu nie nocowaliśmy. Za to zjeść w samym Sokołowsku można bardzo smacznie!

Sokołowsko powoli odzyskuje dawny blask. Ale pewnie jeszcze sporo wody upłynie w potoku Sokołowiec zanim kurort wróci do lat swojej świetności. To miejsce przepiękne, schowane pośród Gór Suchych i jak powiedział Mateusz Makytyszyn – „Błędem jest nazywanie Sokołowska śląskim Davos. Chociaż to Davos powinno nazywać się szwajcarskim Sokołowskiem”!