Torfowisko Černá hora – spacer przez unikalną przyrodę Karkonoszy
Černá hora na wschodzie Karkonoszy nie należy do najwyższych szczytów tego pasma górskiego, ale mimo to jest dominującym punktem w okolicy. Wznosi się z podnóża Karkonoszy na wysokość 1300 m n.p.m. nad znanym uzdrowiskowym miastem Janské Lázně. Zimą Černá hora jest popularnym ośrodkiem narciarskim z wieloma trasami zjazdowymi, a latem jest ulubionym celem turystów. Przyciąga ich tutaj unikalna przyroda Karkonoszy i przede wszystkim jej czysta postać, którą można podziwiać w rezerwacie przyrody Černohorské rašeliniště.
Czarną Górę odwiedziliśmy już wcześniej z psami. Piękne widoki oraz umiarkowana ilość ludzi na szlakach. To miejsce jest znane głównie ze Ścieżki Koronami Drzew oraz zimowych szaleństw. Ale mało kto wie, że znajdują się tu unikalne torfowiska oraz, że jest to super miejsce na spacer z psami oraz małymi dziećmi.
Unikalna przyroda czarnogórskiego torfowiska.
Černohorské rašeliniště znajduje się pomiędzy Černą Horą a Světlą Horą. Jest największym torfowiskiem leśnym w Karkonoszach, zajmuje powierzchnię prawie 70 ha, a jego zawartość wynosi około 420 000 m3. Torf miejscami sięga głębokości nawet 2,5 m. Jest również najstarszym torfowiskiem w Karkonoszach, eksperci szacują jego wiek na około 6000 lat. Torf jest znany ze swojej zdolności do konserwacji, dzięki czemu zachowały się w nim szczątki zwierząt, roślin i ziaren pyłku. Dla naukowców stanowi doskonałą okazję do zbierania danych na temat roślinności karkonoskiej i jej rozwoju. Przez torfowisko przebiega ścieżka dydaktyczna Černohorské rašeliniště, która jest najstarszą ścieżką dydaktyczną w Karkonoskim Parku Narodowym.

Podczas spaceru po leśnych ścieżkach i kładkach wędrówkowych możesz w tym miejscu zobaczyć wiele gatunków roślin, w tym wiele rzadkich gatunków, takich jak turzyca bagienna, żurawina błotna, strzałka darniowa czy strzałka pochwowata. Spotkasz także różne gatunki owadów, a przy odrobinie szczęścia możesz nawet natrafić na jaszczurkę zwodniczą. Jest to również zimowisko rzadkiego ptaka – cietrzewia, który ma na naszym obszarze populację tylko w Karkonoszach, Górach Izerskich i Rudawach Janowickich.
Wjazd kolejką linową na szczyt góry.
Z Jańskich Łaźni możesz wygodnie dostać się na Czarną Górę kolejką gondolową Černohorský express. Dolna stacja znajduje się na zachodnim krańcu miasta, a obok niej znajduje się duży parking. Koszt parkingu to 100 CZK i można zapłacić kartą. Kolejka zabierze cię na górę wygodnymi ośmioosobowymi kabinami, która znajduje się około 800 metrów od szczytu. Cena biletu to 290 CZK osoba dorosła wjazd w jedną stronę. Dzieci do 6 roku życia nie płacą za wjazd, podobnie psy! Nie odmawiamy tej atrakcji naszym dzieciakom i wjeżdżamy z 2 dzieci i 2 psami wagonikiem. Obsługa bardzo pomocna. Jeżeli chcecie dostać się wózkiem, to także do gondoli nim wjedziecie – wózek bierze obsługa i wprowadza do środka, a Wy z dziecięciem wsiadacie spokojnie. Podobnie jest na górze, gdzie obsługa pomaga wysiadać czy wsiadać w drodze powrotnej.

Oczywiście możesz też wyruszyć na górę pieszo, z Jańskich Łaźni prowadzi tu czerwony szlak turystyczny. My wybraliśmy wygodną drogę kolejką. Zaraz przy górnej stacji znajduje się park dla dzieci, gdzie można spróbować wspinaczki na najwyżej położonym ścianie wspinaczkowej, utrzymania równowagi na torach slackline, letniego tubingu, trampolin bungee lub łódek na sztucznym zbiorniku retencyjnym, który zimą zaopatruje armatki śnieżne w wodę. Nasze maluchy są jednak zbyt małe na te atrakcje i pomijamy ten punkt programu.
Można zejść do Jańskich Łaźni kilkoma sposobami. Jedną z opcji jest powrót tą samą drogą, którą przybyłeś – kolejką linową Černohorský expres (tą drogę tym razem wybraliśmy my, bo Kuba zasnął po obiedzie!) Inna opcja to piesza wędrówka szlakiem turystycznym, który prowadzi do miasteczka. Poprzednim razem schodziliśmy częściowo stokiem narciarskim ku uciesze naszych psów, które sobie hasały zadowolone.
Černohorské rašeliniště – jak dotrzeć?
Z górnej stacji kolei linowej żółtym szlakiem przechodzimy obok wieży widokowej Panorama, która powstała z filara pierwotnej kolejki linowej. Godziny otwarcia podane na stronie internetowej i na drzwiach wieży widokowej często nie odpowiadają rzeczywistości. Tym razem była ona otwarta i było całkiem sporo osób.

Dalej wędrujemy żółtym szlakiem do Černá bouda skąd rozpościera się piękny widok na Karkonosze i Śnieżkę. Znajdujemy ostatki śniegu na zboczach gór i lecimy dalej w dół (pamiętajcie skoro jest w dół, to będzie też potem do góry…). Dochodzimy do rozwidlenia i strzałki z nazwą Černohorské rašeliniště. Tu odbijamy na szlak zielony i podążamy nim ścieżką edukacyjną, która prowadzi pomostami. Po drodze spotkacie tablice z opisanymi ciekawostkami przyrodniczymi. Są one na tyle fajnie i gęsto zrobione, że psy nie mają problemu z poruszaniem się nimi. Nasze dzieciaki są zachwycone i co jakiś czas Maja powtarza – widzisz jak pięknie! Gdzie się nie obrócimy, tam roztacza się piękna panorama Karkonoszy i piękne słońce. Ale przede wszystkim niemal całkowity BRAK LUDZI! Na ścieżce znajduje się wieża widokowa, która jest niska i sprawia naszym maluchom wiele radości. I tak sobie idziemy aż do koca pomostów i ten odcinek spokojnie pokonacie wózkiem! Warto!
Kiedy schodzimy z pomostu to zaczyna się znów zejście w dół (ono mnie nadal nie cieszy!). Idziemy lasem, który daje nam trochę cienia i odpoczynku od słońca. Pamiętajcie o filtrze i czapkach, jak będziecie szli tu w sezonie. I koniecznie o wodzie dla psów, bo torfowisko torfowiskiem a wody płynącej jakiejkolwiek brak!

Kiedy dochodzimy do Pardubické boudy, to zaczynamy mozolny powrót w górę. Tu już spotykamy wycieczki emerytów, którzy bardzo miło reagują na Kubę w nosidle i na nasze psy. Dochodzimy do Černá bouda i zamawiamy w restauracji hotelowej czy raczej w kanciapie z kilkoma kanapami smażony ser na pół dzieciakom i gulasz. Porcje – jak dla chłopa pracującego fizycznie cały dzień! Bardzo smacznie i w umiarkowanej cenie. Psy przywitane przez obsługę i wiadrem (dosłownie) wody obdarowane od progu. My natomiast podaliśmy im na uzupełnienie kalorii oraz wiedząc, że kolejką zjeżdżamy – mokrą karmę Hill’s Science Plan z wołowiną (Merida) oraz Hill’s Science Plan z drobiem (Twiggy). Najedzone położyły się spać, a my spokojnie mogliśmy zjeść swój zasłużony w pełni obiad. Wrócimy na pewno jeszcze wielokrotnie do tego miejsca i Wam także polecamy. Jeszcze kilka atrakcji turystycznych nam tu zostało do zobaczenia oraz oczywiście zimą narty – biegowe i zjazdowe.

Kiedy jesteś w Jańskich Łaźniach, polecam ci przejść przez kolumnadę uzdrowiskową i odwiedzić Szlak Koron Drzew Karkonoszy, który znajduje się na górnym krańcu miasta.