Frýdlantské cimbuří
Frýdlantské cimbuří to jedyny szlak w Górach Izerskich na którym spotkacie na szlaku łańcuchy. To miejsce niezwykłe z najpiękniejszymi widokami, a do tego idealne na wędrówkę z psem!
Frýdlantské cimbuří urzekły nas już jesienią ubiegłego roku. Wówczas weszliśmy na nie z zupełnie innej strony, zdecydowanie trudniejszej dla psów. Wiedzieliśmy, że wrócimy tu wiosną, ale wybierzemy inny szlak dla psich łap, w dodatku bardziej widokowy. Kiedy postanowiliśmy pokazać Wam najładniejsze według nas trasy w Czechach, to wiedzieliśmy, że musimy tu wrócić.
DLA ODMIANY CZESKIE GÓRY IZERSKIE
Czeskie Góry Izerskie są wiosną, latem i jesienią rajem dla psiarzy i rowerzystów, natomiast zimą stają się mekką dla narciarzy biegowych. Ja lubię je za łatwe i malownicze szlaki, które są idealne dla psich łapek.
Tym razem wybraliśmy się na Frýdlantské cimbuří i poszliśmy trasą ze Smědavy. Polecamy przyjechać tu wcześnie rano, bo parking jest średniej wielkości i szybko wypełnia się samochodami. Pan parkingowy pobiera opłatę (mówi po polsku) 100 koron za cały dzień. Wyruszamy stąd szlakiem, który prowadzi szeroką szutrową drogą. I takimi drogami wędrujemy mniej więcej przez połowę trasy.

Po naszej prawej stronie w dole płynie potok Bila Smeda , do którego nasze psy pragną wejść, kiedy słońce smali dosyć mocno. Na całe szczęście jest kilka super miejscówek, gdzie nisko zawieszony psiak może porządnie się zamoczyć i schłodzić. Ludzi na szlaku jest dosyć sporo i wielu z nich idzie w tym samym kierunku co my. Spotykamy też wielu Czechów z psami, które są pod kontrolą i nie mamy problemu aby się bezpiecznie minąć. Nie ma tu psich podbiegaczy – to jest naprawdę raj do wędrowania!
FRÝDLANTSKÉ CIMBUŘÍ
Trasa, która początkowo prowadzi szutrową drogą mniej więcej w połowie trasy zamienia się w przyjemną leśną ścieżkę ze skałkami i korzeniami. Miejscami jest mokro i musimy się nieco natrudzić aby przejść suchą nogą!
Taką piękną i malowniczą drogą docieramy do Doliny Czarnego Potoku, gdzie robimy kolejny przystanek na chłodzenie się i odpoczynek. Tu psiakom rzucamy w trawę suchą karmę Hill`s Pet Nutrition, czym zajmujemy je, kiedy mijają nas zjeżdżające z góry rowery. Przed nami rozpościera się widok na Polední kameny – pierwszą formację skalną, którą pokonamy. Podejście nie jest trudne, ale robi się zdecydowanie bardziej strome niż dotychczasowa trasa. Pokonujemy je z psami bez najmniejszych problemów i naszym oczom ukazuje się piękny widok! Warto tu wejść, natomiast my po skałkach z psami nie chodzimy i rozdzielamy się.

Po obejrzeniu widoków kierujemy się w dół w stronę naszego miejsca docelowego – formacji skalnej Frýdlantské cimbuří. To jest absolutnie najpiękniejszy szlak Gór Izerskich!!! Naszym zdaniem nie istnieje piękniejsze miejsce. Idziemy ścieżką na krawędzi zbocza, otaczają nas góry i czujemy się jak na dachu świata. Wokół nas piękna i soczysta zieleń. Kiedy zejdziemy na dół, to spotykamy fragment z łańcuchami. Jest lekkie zaskoczenie, ale psiury bez problemu schodzą, jak i wchodzą po kamieniach.

Kiedy docieramy na Frýdlantské cimbuří widoczność jest cudowna! Tego się nie da opisać, ale spróbujemy to piękno oddać we vlogu. Już teraz zapraszamy do oglądania.
CZASAMI WARTO COŚ ZJEŚĆ
Powrot z Frýdlantské cimbuří jest tą samą drogą, ale nie wiem czy zejście z Polední kameny czy wejście na nie jest piękniejsze… Ahhh niedługo wrócimy tam albo pobiegać albo z rowerami!
Kiedy docieramy na parking, to zaczynamy odczuwać głód! Przeszliśmy ok. 10,5 km i spaliliśmy niemal 1900 kcal! Na przeciwko parkingu znajduje się gospoda, w której zjecie całkiem smacznie. Wchodzicie do środka i jest jak w restauracji IKEA… tylko ceny zdecydowanie wyższe. Za 2 drugie dania i 2 napoje zapłaciliśmy ok. 90 pln, co jest ceną wysoką jak za ten standard, a coś tam w tych Czechach odwiedzamy całkiem często 🙂

Zmęczeni i spaleni słońcem wracamy do domu! A Wam jeżeli jedziecie w nasze strony polecamy tą miejscówkę bardzo blisko polskiej granicy.
Do zobaczenia na szlaku!