Rudawy Janowickie – przewodnik subiektywny: Starościńskie Skały

Starościńskie skały wznoszą się na wysokości 718 m m.p.m. na szczycie Lwiej Góry. Rozpościera się stąd przepiękny widok zarówno na Rudawy Janowickie, jak i na Karkonosze. Zapraszamy na wspólny spacer.

Kiedy w Karkonoszach jest tłoczno, to szukamy miejsc położonych z dala od uczęszczanych szlaków. Lubimy wieczorem wyjść np. na Złoty Widok czy pojechać nad leśne jezioro w Górach Izerskich. Ale czasem bardzo chcemy wyjść w góry i poczuć zmęczenie w nogach, pot na plecach i pogapić się na piękne widoki. W takich chwilach lubimy się udać w Rudawy Janowickie.

STAROŚCIŃSKIE SKAŁY

Jednym z takich miejsc na wypad w Rudawach Janowickich są Starościńskie Skały. Po pokazaniu tego miejsca na InstaStories zasypaliście nas pytaniami gdzie to jest i czy to łatwa trasa. No to proszę – wszystko w pigułce.

W 1822 roku księżna Maria Anna Amalie von Hessen-Homburg i jej mąż książę Wilhelm Hohenzollern, brat króla Prus Fryderyka Wilhelma III, stworzyli romantyczny park krajobrazowy, do którego zostały włączone Starościńskie Skały. Z polecenia księcia Wilhelma w okolicy skał wykonano liczne ścieżki spacerowe a w skałach wykuto schody i zabezpieczono punkt widokowy poręczą. Miejsce to na cześć żony księcia Wilhelma nazywano Mariannenfels(Skała Marianny). Na skale została umieszczona nazwa z miedzianych liter.

Auto zostawiamy w miejscowości Strużnica. Parking znajduje w samym środku wsi, na przeciwko tartaku czy czegoś w tym stylu. Stąd kierujemy się żółtym szlakiem do góry. Na początku trasa jest przyjemna i stricte spacerowa. Przechodzimy potok dając dużego susa, a następnie powoli trasa zaczyna biec pod górę. Dochodzimy do rozstaju dróg i tu już mamy dwie myśli – może idźmy prosto w las po płaskim… Żartuję! Trasa zaczyna piąć się do góry, ale nie jest to pionowa ściana. Idziemy nią do góry – spotykamy 4 osoby i każdy zatrzymuje się i pyta o psy. Odpowiadamy, pozwalamy się Lagerowi zapoznawać z dziećmi. Wycieczka socjalizacyjna zawsze spoko!

Dochodzimy do rozstaju i kierujemy się dalej niebieskim szlakiem w kierunku Starościńskich Skał. Po podejściu mamy chwilę oddechu. Jest przyjemnie, idziemy leśnym duktem. Potem czeka nas jeszcze jedno podejście i docieramy na Starościńskie Skały.

BO WIDOKI SĄ TU OBŁĘDNE

Na Starościńskie Skały można się dostać z dwóch stron. Pierwsze podejście jakie znajdujemy nie nadaje się do wejścia z psami. Paweł podejmuje wyzwanie i wspina się do góry. W efekcie ściągnął plecak, bo było mu trudno.

Okazało się, że z drugiej strony są wykute w skale schody i wchodzimy z psiskami do góry. Pogoda nas rozpieszcza – jest dobra przejrzystość i możemy zachwycać się widokami na Rudawy oraz na Karkonosze.

Na górze znajduje się punkt widokowy, na który prowadzą strome schody. W takie miejsca nie pchamy się z psami, bo i tak całej czwórki nie zniesiemy na raz. Nie chcę ich krótkich łapek i kręgosłupów narażać na niebezpieczeństwo. Jeżeli jesteśmy w takich miejscach z 2 psami tylko, to spokojnie wchodzimy wszyscy razem. Rozciąga się stąd widok na Cycki Bardotki, czyli Sokolik i Krzyżną Górę. Przy dobrej widoczności widać Karkonosze.

Z GÓRKI NA PAZURKI PRZEZ PIEKIELISKO

W dół schodzimy czarnym szlakiem. Jednak nie idziemy nim cały czas, tylko odbijamy na Piekielisko. Jest to grupa skał nazywana Diabelskim Kamieniem, Strużnickim Kamieniołomem czy Jastrzębią Skałą. Do roku 1945 był tu czynny kamieniołom. Dziś pozostały tylko 2 jeziorka (pozostałości wyrobiska), fundamenty schroniska oraz pozostałości dźwigu.

Jeziorka mają w sobie jakąś tajemnicę – czarna otchłań mnie lekko przeraża, a jednocześnie fascynuje. Nie umiem sobie wyobrazić ludzi pracujących w tak ciężkich warunkach, jakie panują tu jesienią czy zimą…

Dalej szlak biegnie przyjemnie w dół. Jednak jeżeli będziecie trzymać się szlaku, to w pewnym momencie prowadzi on ostro w dół, jest też podmyty. Nie polecam schodzić tędy w czasie deszczu lub po nim – zjazd na pupie gwarantowany!

Na końcu czeka na nas i na psy nagroda. Schodzimy na łąki (działki są tu na sprzedaż gdyby ktoś poszukiwał) i rozpościera się stąd mega widok na Karkonosze! Kawałek dalej są stawy – raj dla nasz karkonoskich wyderek – idealne schłodzenie się przed wsiadaniem do auta. Patrząc na widok na góry i mając stawy dla psów pod nosem przez chwilę rozważałam rzucić to, co mamy i zamieszkać tam. Przeliczyłam zera na koncie i wynika z nich ZERO więc szybko wróciłam do rzeczywistości!

REASUMUJĄC:

  • zaparkujcie auto w Strużnicy na bezpłatnym parkingu
  • trasa ma długość 5,1 km
  • przejście jej zajmuje ok. 2 godziny (chyba, że na górze zabawicie wyjątkowo długo)
  • w trakcie deszczu lub po nim czarny szlak może gwarantować dupozjazd!
  • piekielisko jest poza szlakiem
  • punktu gastronomicznego brak – najbliższy w Schronisku Szwajcarka

Do zobaczenia na szlaku!

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: