Tegoroczna majówka odbywa się pod hasłem „Góry, dołki i fikołki”. Odpoczywamy w Karkonoszach – dawno nas tu nie było więc czas to nadrobić. Góry, to idealne środowisko dla naszych psów – można biegać, a co najważniejsze można psy zmęczyć. Zapraszamy Was do miejsca magicznego i kolorowego – Kolorowe Jeziorka w Rudawskim Parku Krajobrazowym.

 Kwaterę mamy na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. 3 drewniane domki w Leszczyńcu, żadnego ogrodzenia, a wokół pola i łąki. Miejsce idealne dla 2 cardiganów, które mają nadmiar energii. Dziewczyny mogą paść do woli okoliczne zwierzaki, zwiedzać wysokie trawy i kąpać się w strumieniu. Żyć nie umierać i jak zawsze zastanawiamy się po co właściwie człowiek się spieszy w mieście – tu można byłoby żyć wolniej i spokojniej.

 

kolorowe jeziorka, rudawski park krajobrazowy, majówka z psem
Na pierwszy z majówkowych spacerów wybraliśmy się zobaczyć Kolorowe Jeziorka. Szczerze? Nie jest tu łatwo trafić! Ułatwimy Wam trochę to zadanie i polecimy kierować się do Wieściszowic. Tam znajdziecie parking, z którego to może udać się na spacer i podziwiać co Matka Natura tu urządziła.
Psy są tu mile widziane, jednak pamiętajcie, że w wysokim sezonie jest tu multum turystów. My mamy szczęście i po pierwsze na spacer udajemy się wcześnie rano, a po drugie pogoda jest kapryśna i potrafi zafundować kąpiel z nieba.

 

 

Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich są cztery: żółte, purpurowe, błękitne i czarne.  Jeziorka wzięły swój początek w XVIII wieku, kiedy to zaczęto wydobywać tu łupek pirytnośny. Powstała tu kopalnia pirytu, a jeziorka to pozostałości po kopalni. Natura sama zadziałała i wypełniła wyrobiska wodą.

 

Swoje kolory jeziorka zawdzięczają związkom chemicznym obecnym w ścianach wyrobisk. Najbardziej znane i najładniejsze jest oczywiście błękitne/turkusowe jeziorko. Jest ono najczyściejszym z kolorowych jeziorek, a także najgłębszym. Powstało w miejscu wyrobiska „Nowe Szczęście”. Widzieliśmy tu psiaki, które zażywały kąpieli – Biba była jednym z nich.

 

 

Jeziorko czarne natomiast, to lej w którym bardzo rzadko pojawia się woda. Szczęśliwi są Ci, którym udało się zobaczyć jego piękny grafitowy kolor.

 

 

Trasa spacerowa wokół kolorowych jeziorek nie jest wymagająca, ba jest łatwa i przyjemna. Jest to spacer lasem, który wznosi się ku górze 😉 Po drodze możemy podziwiać to, co natura poprawiła po człowieku.
Czy warto? Oczywiście!!! Niezwykle urokliwe, ciekawe, tworzące paletę barw. Gorąco polecam Wam je, kiedy potrzebujecie chwili odpoczynku od chodzenia po górach, a nie macie ochoty kisić się w hotelowym pokoju.

 


Instagram

Dołącz do nas