Przyszło nowe

Odkąd podjęliśmy decyzję o adopcji, to wielokrotnie wyobrażałam sobie, jak zmieni się nasze życie i nasze spacery. Byłam ciekawa czy uda nam się wyjść w pełnym składzie? Czy ogarniemy i psy i dzieciaki? Gdzie będzie dane nam dojść? No i stało się i nadeszło nowe. Powoli uczymy się tego gdzie możemy dojść, w jakim składzie możemy iść i co nam wszystkim sprawia przyjemność.

Sępia Góra – dlaczego do tej pory nie pojawiła się na blogu? Nie mam zielonego pojęcia, ale nadrabiamy już te zaległości miejsc, które odwiedziliśmy ale nigdy się one na blogu nie ukazały. Część z nich zrobimy na nowo i przy okazji dodamy informacje o tym czy z dziećmi (wózek czy nosidło oraz nogi 3,5 latki) jest to wykonalne.

Sępia Góra

IDZIEMY NA WYCIECZKĘ

Dziś już jestem spokojna i wiem, gdzie są granice naszych dzieci. Musicie też brać pod uwagę, że zarówno nasze psie, jak i ludzkie szczenięta po górach chodzą codziennie. Nasza działa nie jest płaska, a i chociażby do piekarni trzeba zejść na dół do miasteczka, aby potem wejść z powrotem do domu. Każde wyjście z psami na spacer, to wyjście w góry – po płaskim to się u nas chodzić nie da.

Sępia Góra

Zatem przygotowanie fizyczne te nasze maluchy mają, chociaż na początku wyjścia na zwykły spacer były dla nich wyzwaniem. Potem przyszło nosidło turystyczne z Kubą i to dla nas spacery stały się wyzwaniem. Mało tego zwykle kłócimy się kto tego jegomości będzie niósł, bo to całkiem dobry trening z obciążeniem wychodzi!

Sępia Góra

No i to, co zabieramy ze sobą. Kiedyś w plecaku była apteczka, żarcie dla psów i dla nas, woda, paszporty i hajsy. Dziś dokładamy ubranie na zmianę, pieluchy, chusteczki mokre i przekąski dla dzieci oraz butelki niekapki. A na pierwszy wypad do Orle poszliśmy z dwoma wózkami obładowani jak wielbłądy… Uczymy się na Waszych oczach ogarniania tego świata dzieci. Świata, w którym dzieciaki wędrują i podróżują razem z nami i naszymi psami.

SĘPIA GÓRA

Sępia Góra położona jest na wysokości 828 m n.p.m. Na jej szczycie znajdują się skały nazywane Biały Kamień. Znajduje się tu punkt widokowy, z którego możecie zobaczyć przepiękną panoramę Karkony, Pogórza Izerskiego, Gór Izerskich, a także pasmo Gór Łużyckich.

Sępia Góra

Samochód zostawiamy przy dawnym dworcu kolejowym, na którym dziś mieści się Stacja Kultury oraz można zobaczyć starą lokomotywę. Jest ona dla Mai wielką atrakcją i punktem odniesieniem, podczas marszu na szczyt i z powrotem, gdzie zostawialiśmy samochód. Na szczyt prowadzi dobrze oznakowany szlak. Mamy dwie możliwości – idziemy albo po kamieniach do góry, albo wybieramy trawers. Paweł zadecydował, że idziemy prosto na górę. Szlak ma wiele kamieni i wystających konarów. Miejscami Mai trzeba było pomóc wejść na enty kamień, ale finalnie marsz zajmuje nam około godziny.

Sępia Góra

Na szczycie znajduje się wiata, w której można zjeść coś, ewentualnie schronić się przed deszczem czy śniegiem. Dzieciaki bawią się w okienku wiaty w sklep, a psiury węszą i finalnie odpoczywają. Z góry schodzimy trawersem, który pozwoli dzieciakom zejść bezpiecznie samodzielnie. Kuba i Mają biegają z Lagerem, który może swobodnie chodzić na lince wstydu. Zejście zajmuje nam z niespełna 2-latkiem i 3,5-latką około godzinę.

Sępia Góra

SĘPIA GÓRA I SKARBY III RZESZY

Pamiętacie nasz cykl Tropem Dolnośląskich Tajemnic? Postaramy się go kontynuować jeżeli podobała Wam się ta forma wpisów. Ale nie byłabym sobą, gdy byłabym inna… także tu także garść tajemnic.

Są świadkowie, którzy twierdzą, że w roku 1941 przyjechało tu kilkanaście ciężarówek z okolic Brna wyładowanych ciężkimi skrzyniami z nieznaną zawartością. Więźniowie, którzy pracowali przy ukryciu skarbu i którym udało się uciec, twierdzili, że skrzynie zakopano bardzo głęboko i starannie gdzieś na Sępiej Górze. Mówili oni o tablicy z napisem „Flisenberg” (dawna nazwa Świeradowa), a także jako miejsce zakopania skarbu podawali górę, do której prowadzą tory.

Sępia Góra położona jest nad dawnym dworcem kolejowym, więc natuaralne jest skojarzenie ukrycia skarbu właśnie w tym miejscu. Do tej pory były prowadzone tu poszukiwania w kilku miejscach wskazanych przez świadków. Bez rezultatów. Cała góra nie została przeszukana do tej pory.

Sępia Góra

Pamiętajcie, że na Sępiej Górze można napotkać samotnego wędrowca. To strażnik, który strzeże ukrytych skarbów. Pilnujcie się nie zapuszczajcie poza szlak 😉

Share: