BLOGMAS DZIEŃ 2: Szczeniaczki
Rok 2019 miał być bardzo radosnym rokiem. Zaczął się tragicznie, potem było cudownie, po to żeby zakończyło się jak sami wiecie… Ale wynagrodzeniem tego wszystkiego jest Osiem Cudów, które śpią obok i są zdrowymi szczylkami.
Kiedy Yuma odeszła, to był to dla nas olbrzymi szok. Nie potrafiliśmy się pozbierać. Jedynym racjonalnym telefonem jaki wykonałam był ten do rodziców. Pamiętam, że zadzwoniłam i powiedziałam, że muszą przyjechać, bo Yumy nie ma. W ciągu godziny spakowali się i kilka godzin później byli już z nami. Dzięki ich pomocy maluchy są z nami i są w tak super kondycji.
To foty zaległe, które robiliśmy w miniony weekend.
Jak już wiecie z Facebooka i Instagrama mamy 4 suczki i 4 pieski, które są bardzo uchatymi i mięciutkimi kluseczkami.Nie będzie też dla Was zaskoczeniem, że nie wszystkie maluszki idą do nowych domów… Ale kto zostaje u nas, kto nie u nas i dlaczego tak a nie inaczej, to opowiemy Wam za czas jakiś!
A to kilka fot z drzemki po kolacji… Jak to mówią „pół godzinki dla słoninki”!
Chcecie szczeniaczkową sesję świąteczną? 😀