Przewodnik Hill`s Pet: Jakuszyce z psem

Góry Izerskie są wg nas idealnym miejsce na wędrówkę. Można się tu włóczyć godzinami, podziwiać panoramy i cieszyć się dzikością tego miejsca. Ale czy to dobry pomysł na wędrowanie z psem?

Jakuszyce z psem odradzałam Wam wielokrotnie, zwłaszcza zimą. Niestety ale spotkanie narciarza biegowego z pupilem może okazać się tragiczne w skutkach dla każdej ze stron. Natomiast latem jest tu multum rowerzystów, a wędrowanie z czworonożnym przyjacielem na krótkiej smyczy jest po prostu mało komfortowe. Ale! Chcemy Wam pokazać alternatywne szlaki prowadzące z Jakuszyc, gdzie psiak będzie miał idealne warunki na spacer.

GÓRY IZERSKIE

Góry Izerskie nazywane są polskim biegunem zimna. Wiecie, że w lipcu 1996 roku zanotowano tu w nocy -5,5°C! Gospodarze Chatki Górzystów opowiadają, jak rano drwale wyszli z Chatki i zastali zamarzniętą wodę w wiadrach, które zostawili dla swoich koni! Zimą bywa tu ok. – 36°C! Miejscowi Jakuszyce nazywają Jakucją i nie dziwcie się temu absolutnie 🙂

Dzięki takiemu klimatowi są tu jedne z najlepszych warunków dla narciarzy biegowych w Polsce. Śnieg utrzymuje się tu często do maja, a sami jeszcze w kwietniu 2021 biegaliśmy na nartach. To tu od 1976 roku odbywa się Bieg Piastów, a u naszych południowych sąsiadów rozgrywana jest Jizerská padesátka.

Każdy kto tu zajrzy chociaż raz pokocha to miejsce! To tu – w Dolinie Izery – rozciągają się przepiękne torfowiska. Zaczęły się one rozwijać już pod koniec epoki lodowcowej, a najgłębsze ich pokłady osiągają wiek 11 tysięcy lat!!!

JAKUSZYCE Z PSEM, ALE GDZIE?

Zastanawialiśmy się długo gdzie Was zabrać na spacer w te nasze cudowne Góry Izerskie. Wymyślaliśmy i odrzucaliśmy po kolei wszystko z listy – a to dojazd słaby, a to trasa tylko po lesie, a to mało widoków. Aż w końcu wpadłam na ten jeden genialny pomysł (Skromność to moje drugie imię!) i postanowiłam, że idealny spacer z psem w Jakuszycach, to spacer trasami narciarskimi 🙂

Samochód zostawiamy na parkingu za szlabanem, tuż koło biura Biegu Piastów i naszego ulubionego Fischer Jakuszyce (to to tam nasza instruktor prowadzi lekcje!). Poza sezonem zimowym parking kosztuje 10 PLN za cały dzień i można go opłacić kartą.

Z parkingu wyruszamy na zielony szlak tzw. górny dukt (mapki z trasami narciarskimi) i idziemy nim w górę. Tu spotkacie spacerowiczów i pojedynczych rowerzystów. Po Waszej prawej stronie będą cały czas widoki na pasmo Karkonoszy – zachwycam się nimi zimą, wiosną, latem i jesienią niezmiennie 😀

Dochodzimy do skrzyżowania z tabliczką spotkanie i odbijamy w lewo – tu zaczynają się nasze trasy narciarskie. Latem niewydeptane, zarośnięte trawą. Czasem zdarza się wąska ścieżyna, którą tacy jak my chadzają. Podpowiem Wam, że warto zabrać tu pojemnik na jagody i mokre chusteczki, bo latem będziecie cali fioletowi od nadmiaru jagodowego szczęścia! Tymi trasami możecie włóczyć się niemal całymi dniami, a psiaki mogą swobodnie hasać. My wybieramy dojście do Drogi Celnej i nią kierujemy się do Stacji Turystycznej Orle. Tu zjadamy pyszne leczo, bigos i naleśniki z jagodami i łapiemy chwilę odpoczynku.

Ruszamy w kierunku Samolotu, ale po drodze jeszcze kąpiel w Izerze. Psy są zachwycone, kiedy mogą się ochłodzić. Merida niczym mokra wyderka wzbudza zainteresowanie ludzi na szlaku. Kiedy tylko nadarza się okazja, to odbijamy w prawo i znów jesteśmy poza szlakiem, gdzie psiaki mogą cieszyć się swobodą, a my wszechobecną ciszą i cieniem. Trasami narciarskimi kierujemy się na Samolot i stąd schodzimy na parking. W nogach i łapach mamy dobre kilkanaście km i spokojnie moglibyśmy trasami zrobić drugie tyle.

CORGI PRZEMYŚLENIA Z TRASY

Jakuszyce z psem w pierwszej chwili wydają się słabym pomysłem. Ale kiedy już zamiast iść głównymi szlakami, w tłumie i między rowerzystami, wybierzemy spacer trasami narciarskimi – robi się przyjemnie!

Dlaczego warto chodzić trasami narciarskimi? Po pierwsze jest dziko i możecie zobaczyć prawdziwe oblicze Gór Izerskich. Po drugie jest tu wilgotno – w upalne dni, to zbawienie. Psy są szczęśliwe, bo łapki chłodzą się od zimnej wody, a i nam jest przyjemniej. No i po trzecie i najważniejsze – nie spotykacie tu ludzi. Jest to bardzo miła odmiana po gwarnym parkingu i kawałku wspólnego szlaku do Orle!

Stacja Turystyczna Orle jest łatwo dostępna tzw. trasą spacerową lub trasą przez Samolot. Spotkacie tu rodziny z dziećmi mniejszymi i większymi, ale mimo wszystko lubimy tu przychodzić na spacer i obiad lub kolację. Jest tu gwarno, są psy bez smyczy i spora rzesza dzieci. Nie jest to najlepszą rekomendacją, ale tak wyglądają Góry Izerskie latem. Na to musimy być przygotowani lub możecie zabrać swój prowiant i usiąść na łące tuż nad budynkami dawnego WOPu.

WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE

  • Auto zostawiacie na parkingu koło biura Biegu Piastów, który kosztuje 10zł za cały dzień (poza sezonem zimowym) i możecie płacić kartą
  • Pamiętajcie, że trasy narciarskie mają wilgotne podłoże
  • Stacja Turystyczna Orle jest zawsze oblegana i można płacić tylko gotówką
  • Główne szlaki są zatłoczone i są na nich rowerzyści – słabo chodzi się tędy z psami
  • Woda na szlaku jest, dodatkowo można w wielu miejscach spławić psa w Izerze
  • Tu możecie nas często spotkać – niezależnie od pory roku!
Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: