Fakty i mity o podróżowaniu z psem

Podróże z psem od kilku lat cieszą się coraz większą popularnością. Nie będę ukrywała, że cieszą one także mnie. Pies, to nasz najlepszy przyjaciel, a z przyjaciółmi dzielimy się epickimi wydarzeniami w naszym życiu. Dziś opowiem Wam  faktach i mitach, które pojawiają się w związku z wyjazdami „na wakacje z psem”.

Podróże z psem kojarzą mi się z wyjazdami pod namiot, z włóczęgą, spaniem u rodziny albo na sianie w stodole. Tymczasem od kilku lat nie ma w zasadzie problemu znalezienia noclegu, który akceptuje psa lub psy. Oczywiście opłaty za pobyt różnią się między sobą znacząco, ale co dla kogo jest „drogo” zostawiam każdemu z nas.

podróże z psem

PODRÓŻE Z PSEM – JAK TO OGARNĄĆ?

Wiele osób zastanawia się jak ogarnąć wakacje z psem. Jeżeli czytasz naszego bloga, to zapewne wiesz jak to wygląda u nas. Ale jeżeli jesteś świeżynką tutaj, to po krótce opowiem Ci, jak my to robimy.

  1. Szukamy miejsca, w którym zarówno my, jak i psy będziemy czuli się dobrze. Co to oznacza? Dla nas jest to miejsce, gdzie możemy iść z psami na spacer oraz jest blisko miejsc, które warto zwiedzić. No i oczywiście najlepiej jakby w pobliżu były knajpki z lokalnym jedzeniem i winem albo piwem.
  2. Nocleg musi akceptować psy w liczbie sztuk 4, a pokój musi być na tyle duży aby było nam wszystkim wygodnie i żebyśmy nie potykali się o psy.
  3. Na google maps oglądamy, jak wygląda teren, gdzie znajduje się pensjonat/hotel/kwatera. Zdarzyło nam się spędzić kiedyś 2 noce blisko cymbergaju – od tego czasu dokładanie obczajamy gdzie będziemy spać 😉
  4. Zawsze przed zarezerwowaniem miejscówki dzwonimy, a najlepiej piszemy ile psów mamy i czy nadal nas przyjmą. Zawsze piszę jakie psy posiadamy – właściciel lub zarządca może sprawdzić jak dany pies wygląda i albo potwierdza albo odmawia nam noclegu.

podróże z psem

PSIARZY NIGDZIE NIE CHCĄ

Podobno nas psiarzy nigdzie nie chcą. Co rusz czytam na psich grupach, że komuś odmówiono noclegu po pies za duży albo psów jest zbyt dużo (2 to już dużo podobno).

Ja mogę pisać tylko o swoich doświadczeniach. Nie odmówiono nam noclegu nigdy i nigdzie, ale zanim zabookujemy nocleg z psami ZAWSZE, ALE TO ABSOLUTNIE ZAWSZE dzwonię i pytam czy pies jest na pewno mile widziany. Booking.com sam sobie czasem dodaje dziwne kategorie, których dany hotel nie ma i nigdy nie miał. Dlaczego? Tego nie wie nikt…

Nie będę uciekać się do dalekich przykładów, ale ostatni wypad na Morawy. Było nas 6 osób i 8 psów. Daliśmy radę, ale finalnie chyba Panie w hotelu były lekko zdezorientowane ile nas jest 😀

corgi pupki

PSIARZE SĄ RÓŻNI

Niestety, to jest prawda. Czarny PR robią nam ludzie, którzy uważają, że skoro zapłacili za pobyt psa, to wolno mu wszystko. To jest największy problem dla nas – osób, które są odpowiedzialne.

Kiedyś napisałam tekst o Psie w przestrzeni publicznej. Z moich obserwacji mieszkańca regionu turystycznego jest on niestety bardzo aktualny. Wielokrotnie widzę pieski siedzące na krzesłach czy kanapach w restauracjach czy kawiarniach, psy na rozciągniętej flexi w tłumie ludzi na deptaku w Karpaczu czy brak sprzątania w takich miejscach po swoich psach.

Niestety dokąd będziemy mieli takie społeczeństwo, to będziemy wrzucani do jednego worka. Długa droga przed nami wszystkimi, ale może kiedyś znajdziemy wyjście z tego tunelu.

podróże z psem

DLACZEGO PODRÓŻE Z PSEM SĄ FAJNE

My podróżujemy całą rodziną, więc dlaczego nie mielibyśmy zabierać psów? Są członkami naszego ludzko-psiego stada i jest nam z tym dobrze.

Lubię po całym dniu wtulić się w psie futro, lubię patrzeć jak nasze psy oswajają się nowymi sytuacjami i jaką czerpią radość z biegania i węszenia w nowych miejscach. Widzimy, jak są szczęśliwe i dlatego zabieramy je w każdą naszą podróż.

Czy zawsze będziemy podróżować z psami? No pewnie! Chociaż czasem musimy modyfikować nasz skład, ale tylko ze względu na dobro psów.

podróże z psem

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: