PIES W OGRODZIE

Ile razy słyszeliście „kto wymyślił żeby psa w bloku trzymać?”, „pies w bloku się męczy, powinien mieć ogródek”, „w domu jest łatwiej – wypuszczasz psa na ogród i spacer z głowy”. Skonfrontowałam to wszystko i po miesiącu mogę się z Wami podzielić moimi obserwacjami. Czy ogród dla psa, to naprawdę zbawienie? A może to super wygoda dla właścicieli?

puller, welsh corgi cardigan, w góry z psem

 OGRÓD DLA PSA CZY DLA WŁAŚCICIELA?!

Jeszcze do niedawna mieszkaliśmy w bloku, na jednym z warszawskich osiedli. Blokowisko jakich pełno w stolicy, sporo psów, sporo ludzi. Ma to swoje plusy – codziennie musielismy ubrać się i lecieć z psami na sikupę. Bez względu na pogodę – czy nam się chciało czy nie – zakładaliśmy buty, kurtki, ubieraliśmy psy i lecieliśmy na osiedlowe psie ploty. Po drodze spotykaliśmy innych zaspanych albo zmarzniętych miłośników psów. Wszyscy tak samo zachwyceni szybką przebieżką, która przytrafiła się w najmniej odpowiednim momencie.
Od miesiąca mieszkamy w domu z olbrzymim ogrodem. Psy mają do swojej dyspozycji 4000m2. Zabawy w berka, ucieczka z zabawkami, obgryzanie krzewów (staramy się ukrócić) no i spacer dookoła ogrodu. Jest nam o tyle łatwiej, że kiedy tylko psy zapragnął, to wychodzą, a ja mogę wyjść w piżamie – najwyżej tyłek mi zmarznie 😉
dom w górach, dom z widokiem na góry

SPACER!

Nasze psy mają gwarantowany jeden dłuuugi spacer dziennie. Albo bierzemy je i wychodzimy, albo w przypadku cieczki wsiadamy w auto i dojeżdżamy na skraj lasu. Stąd rozpoczynamy naszą wędrówkę szlakiem do góry! Rozruch jak znalazł 😀 Po takiej przechadzce nasze psy po prostu idą spać.

w góry z psem, karkonosze z psem, izery z psem

CIECZKA, WRRR…

Cieszka u nas nastąpiła w zasadzie zaraz po przeprowadzce. Biba postanowiła, że to jest idealny moment żeby obwieścić wszystkim psom w okolicy, że zamieszkały tu 3 niezwykłej urody SUKI!!! Jak się możecie domyślić odwiedzają nas okoliczni kawalerowie – najczęściej gości u nas Toffik (jamniko-ratlerek) oraz pseudo Owczarek.
Nasz dom jest ogrodzony tylko od drogi i na dodatek nie mamy bramy. Ułatwia to psim gościom odwiedziny u dziewczyn… Oczywiście, jak tylko nastanie ciepło, to ukrócimy możliwość odwiedzania nas bez zapowiedzi. 😉
Ogród (zamknięty szczelnie) ma swoje plusy kiedy mamy suczki z cieczką. Możemy wyjść i pobawić się z nimi, mogą ganiać same ze sobą i spędzać aktywnie czas. Nie zawsze i nie wszędzie możemy zabrać suczki z cieczką, puścić je i dać im się wybiegać. Jak wiemy niewybiegany i nie pracujący pies, to nieszczęśliwy pies. Pamiętajmy, że cieczka trwa aż 4 tygodnie!

karkonosze, widok na góry, moje miejsce na ziemi
Zatem czy to prawda, że psa wystarczy wypuścić? Zdecydowanie nie! Po pierwsze nie należy wypuszczać psów samopas na ogród – kradzieże zdarzają się coraz częściej. Nie wyobrażam sobie, że wychodzę z domu a mojego psa nie ma! To jeden z największych koszmarów moich… Po drugie pies zostawiony sam sobie na ogrodzie pobawi się chwilę, ale będzie się nudził! Znudzony pies zostawiony samopas – macie jak w banku, że coś wykombinuje. Wg mnie, to niestety nie jest dobre połączenie.

Pamiętajcie wypuszczenie na ogród nie zastąpi psu spaceru!

w góry z psem, karkonosze z psem, pies w górach
Share: