Chełmsko Śląskie od dawna chcieliśmy odwiedzić i pokazać Wam. Niewiele osób trafia tu, a szkoda. Wieś położona jest malowniczo pomiędzy Górami Kruczymi a Zaworami. Możemy stąd wyjść na liczne szlaki, ale nie tym razem. W góry zabierzemy Was w cieplejszym terminie 😉 To co, chodźcie na spacer po Chełmsku.

Chełmsko Śląskie, to cudnej urody Domy Tkaczy. Bardzo lubię to miejsce, a jeszcze bardziej zaglądać do pustych mieszkań i oczami wyobraźni wracać do czasów ich świetności. Jaka jest ich historia? Co można tu zobaczyć i czy warto odwiedzić to miejsce? Nad czym tu się w ogóle zastanawiać – o Chełmsko warto zahaczyć wybierając się w okolice Kamiennej Góry.

Auto zostawiamy pod… cmentarzem. Stąd idziemy zobaczyć miejscowy kościół. Nie zwiedzamy go jednak w  środku, ale obchodzimy dookoła. Znajdują się tutaj stare mogiły i pomniki cmentarne duszpasterzy tej parafii. Robią one nas ogromne wrażenie. Świątynia w stylu barokowym pochodzi z 1691 roku. Można ją zwiedzić, na drzwiach wejściowych jest podany numer telefonu – można zadzwonić i kościół zostanie otwarty. Odbywają się tu regularne nabożeństwa, a kościół pełni funkcję miejscowej parafii p.w. Świętej Rodziny. Na przeciwko kościoła znajduje się cmentarz parafialny. Znajduje się tutaj zbiorowa mogiła 77 więźniów filii obozu Gross-Rosen, która znajdowała się w Chełmsku w czasie II wojny światowej.

Udajemy się na ryneczek, skąd pójdziemy zwiedzać dalej. Zahaczamy o lokalny sklep, gdzie czas się zatrzymał. Wciąż można tu kupić blok galaretki z cukrem – pamiętacie jeszcze z czasów dzieciństwa ten rarytas? Jestem w siódmym niebie smakując lat młodości durnej i chmurnej, jak to pisał nasz wieszcz. Nie pamiętam ile lat nie widziałam tego specjału w żadnym sklepie! Kupicie tu również bardzo smaczne pieczywo. Zjadamy pachnące bułki i tym sposobem posiłek mamy z głowy 😉

Ze sklepu udajemy się uliczką w kierunku głównej atrakcji Chełmska – Domów Tkaczy. Chyba śmiało można postawić tezę, że gdyby nie te domki, to nikt by nie pamiętał o tym miejscu. Smutne i szare miasteczko dziś, a jeszcze 100 lat temu było to bardzo popularne letnisko z gospodami i pensjonatami; wynikało to z tego, że przebiegała tędy główna droga łącząca Krzeszów, Kamienną Górę i Adrspach.

Domy Tkaczy – 12 Apostołów, z których aktualnie pozostało 11. Idziemy pierzeją,  ana drzwiach domów widnieją tabliczki z nazwiskami mieszkańców. Domki są zamieszkałe – do jednego z nich drzwi otwarte na oścież, w przedsionku wiszą kurtki, stoją torebki… To tylko pokazuje, jaki spokój tu panuje. Miasteczko jest senne, wygląda na niezamieszkałe w zasadzie. O swoich mieszkańcach przypominają zaparkowane auta i „weseli panowie” zasiadający na ławeczkach…

Domki Tkaczy powstały w 1707 roku, kiedy to Cystersi z Krzeszowa sprowadzili tu czeskich rzemieślinków. Historia tkactwa  w Schoembergu (dawna nazwa Chełmska) jest zdecydowanie dłuższa. Metodami chałupniczymi produkowano tu len od XVI wieku. Płótna lniane były znane w całej Europie, jednak po rewolucji przemysłowej zaczęły pojawiać się tańsze wyroby produkowane maszynowo. Niestety doprowadziło to do upadku tkactwa w miasteczku, a co za tym idzie do upadku miasteczka…

Domki tkaczy dziś poza mieszkaniami, kryją w sobie kawiarenkę i galerię. Można stąd wyjść na ogródek – jest jednak zdecydowanie za zimno i pomijamy ten punkt 😉 Spędzamy za to sporo czasu w sklepie z lnianymi wyrobami. Możecie tu kupić ściereczki, obrusy, woreczki na pieczywo (w prawdziwym lnie pieczywo nie wysycha – sprawdzone!) i wiele pamiątek związanych z tkactwem. Znajduje się tu również wystawa historii tkactwa. Niesamowite jest, jak kiedyś ludzie robili to wszystko ręcznie! Przyznam się, że bardziej doceniłam lniane obrusy, które haftowała moja babunia…

Warto zajrzeć do Chełmska i zapoznać się z historią rzemiosła w tym regionie. Mam nadzieję, że to rzemiosło wróci tutaj, a wraz z nim większe rzesze turystów. Może Chełmsko odżyje i powróci do niego dawny gwar, gospody i pensjonaty.

 

Instagram

Dołącz do nas