Chodząc po górach musimy mieć dobrą kondycję. Okazuje się, że chodzenie na fitness, ćwiczenia w domu czy bieganie po płaskim jest tylko podkładem. Sami widzimy po sobie, i po psach, że codzienne spacery „do góry” na początku były ciężkie, a teraz są łatwiejsze i przyjemniejsze. W związku z tym zaczynają nam się krystalizować sportowo-górsko-psie plany na rok 2017. Oczywiście nie podchodzimy do tego, że jak założyliśmy sobie, to musimy i koniec. Ten rok jest rokiem przełomowym pod każdym względem, więc nasze plany traktujemy z przymrużeniem oka. Będziemy jednak dążyć do ich realizacji.

bieganie z psem, z psem w górach, Karkonosze z psem

KONDYCJA LUDZI

Kondycja moja (Paweł to inna bajka – on, to jednak Iron Man) w momencie przeprowadzki nie była najlepsza, mówiąc szczerze. Chodzenie po Kampinosie nijak się miało do naszych obecnych spacerów. Pierwsze wyjście z psami obfitowało w ból łydek, zadyszkę i moją frustrację. Wiedziałam, że wraz z upływem czasu i naszym tuptaniem będzie lepiej, ale…
Jestem w gorącej wodzie kąpana i wszystko musi być już, natychmiast. Bieganie? kurde najlepiej od razu po górach (tak jestem fanką bloga Olgi Łyjak Biegam w górach). Chodzenie po górach? wiadomo Śnieżka w śniegu kopnym, i to w rekordowym czasie. Wyjście z psami na spacer? nie dać po sobie poznać, że już dawno umarłam, a idę dalej tylko dlatego, że mięśnie jeszcze pracują (pamiętacie z lekcji biologii opowieść o kogucie? ja doskonale!). Ale całe szczęście, że chłop nade mną czuwa i hamuje moje samobójcze zapędy 😀
W związku z tym naszym celem na ten sezon jest:

  • Zbudowanie kondycji i maszerowanie/truchtanie po naszych sielskich pagórkach. A jak się uda truchcikiem dobiec do Zakrętu Śmierci, to będę przedumna z siebie! 
  • Odkopanie rowerów i jeżdżenie nimi, nie tylko do sklepu. Chciałabym żebyśmy wrócili do MTB i znów poczuli adrenalinę. 
  • Dogtrekkingi – być może cykl Pucharu Polski uda nam się zrobić w całości. Czas pokaże czy pracowo damy radę pogodzić to aktywnością.

mtb, sudety, na rower w góry

KONDYCJA PSÓW

Musimy również zbudować kondycję psów. Oczywiście dziewczyny mają świetną formę i nie wyglądają po powrocie do domu jakby to był ich ostatni spacer. Ale dla nich wyjścia w góry, to również duże wyzwanie. Wszak robią na swoich nibynóżkach dłuuugie trasy.

  • Wspólne maszerowanie/truchtanie. Psy i tak będą leciały przodem, ale im większe tempo dla nas, tym szybciej one będę biegać. Wiadomo, że wszystko z głową i nie mamy namjniejszego zamiaru zajechać psów – nie tędy droga.
  • Rowery, psy i my. Na rowerach po górach jeździliśmy ostatni raz 5lat!!! temu. Aż trudno uwierzyć, że minęło tyle czasu. Na początku naszego powrotu do kariery rowerowej będziemy śmigać (bardzo szumnie nazwane) po okolicy. W związku z tym psy będziemy zabierać z nami. Niech powoli truchtają przy nas.
  • Dogtrekkingi – wyjścia do Karkonoskiego Parku Narodowego. Jak doskonale wiecie psy muszą być na smyczy. Musimy przypomnieć pannom, że z góry na dół nie zbiegamy niczym Usain Bolt, a schodzimy tak żeby Panci i Pancia nie wlec za sobą 😉

Lysa Hora, beskidy z psem, w góry z psem

Mamy w zanadrzu jeszcze pewne postanowienia, ale o nich kiedy indziej 🙂 Póki co trzymamy się planów sportowo-psich, ale nie zapominamy o podróżach. Tych mamy całą listę. Chcemy znaleźć nowe, ciekawe miejsca, które będziemy mogli Wam pokazać i polecić. Część z nich będzie miała na bank charakter outdoorowy 🙂

szczeniak w górach, pies w górach, karkonosze z psem

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas