Ostatni moment i Święta… Przygotowania były bardzo intensywne, bo pierwszy raz to MY byliśmy gospodarzami i to po naszemu wszystko miało się odbyć. Teraz już wiem, że wszystko się udało, ale widzę też pewne niedociągnięcia, ale te poprawimy za rok! Czy za rok będzie lepiej? Okaże się za rok!!! Zatem zapraszamy Was na nasz świąteczny czas 🙂

Przygotowania do Świąt weszły w fazę końcową. Ilość potraw, bałagan w kuchni – zdecydowanie nie chcę Wam tego pokazywać 😉 Ale kuchnia nie jest od wyglądania, a od gotowania. Nasza jest właśnie tą od gotowania. Nie nadążaliśmy sprzątać, a ja kilka razy dziennie prawiłam peany na cześć wynalazcy zmywarki! Nie wyobrażam sobie życia bez tego cudu! Przez 3 dni nie wychodziliśmy z kuchni, a kolejny dzień sprzątaliśmy! I dekorowaliśmy jeszcze dom.

Ostatnie dekoracje to girlanda na schodach – szmaciane i filcowe ozdoby zawisły w hallu

Przed Wigilią zdecydowaliśmy się na wspaniały spacer z psami, ciesząc się z białego puchu. Wówczas reszta Polski pokazywał wiosnę na zdjęciach. My mieliśmy śnieg po kolana. Dzięki temu psy wybiegały się i wróciły do domu czyste!

Śnieg po pas 😉

Świąteczna atmosfera serdeczności…

Na Święta trzeba być czystym!

Gonię Mikołaja i prezenty!

Rodzina 2 + 4 😉

Na ten czas czekamy wszyscy. Kolacja i potrawy, które w ten czas smakują wyjątkowo. Uwielbiam zapach Wigilii – w domu pchanie choinką, potrawami i atmosferą rodzinną. Kręcą się psy pod nogami, rozmowy najbliższych, śmiech i świąteczne piosenki – to wszystko sprawia, że ten czas jest naprawdę wyjątkowy i tej atmosfery nie da się powtórzyć w żadnym innym terminie.

Nasze Świąteczny DIY 🙂

Piernikowa szopka pięknie się prezentuje 🙂

Świąte bez śledzi Mamci nie ma!!! My w tym roku postawiliśmy na śledzie, suszone pomidory i chilli – pyyysznie wyszły…

Makowiec w cieście biszkoptowym wymiata!

Miejsce dla zbłąkanego wędrowca, a może dla bliskich, których już nie wśród nas? Bardzo ważne miejsce przy stole, które wywołuje mokre oczy ilekroć na nie spojrzymy…

Ale Święta, to nie tylko biesiadowanie, to też spacery rodzinne. W tym roku, poza zimową Wigilią, były wiosenne Święta. Piękne słońce, cudowne widoki, a dodatkowo otrzymaliśmy cudowny spektakl chmur. Uwielbiamy ten czas, uwielbiamy to miejsce gdzie mieszkamy – nieskromnie śmiało możemu powiedzieć, że mieszkamy w najpiękniejszym miejscu na świecie!

Karkonosze takie cudowne – na dole wiosna, a na górze biało 🙂

No powiedzcie sami – nic tylko się gapić <3

Berek!

Smakoszka sarniny…

Rodzina to jest siła!!!

Szrenica

Śnieżka

Ale, że jak to już po Świętach?!

 

Święta, Święta i po Świętach. Odpoczywamy już i czekamy na kolejnych gości. Będzie psiejsko…

Instagram

Dołącz do nas