Spacer z psem – niby coś tak oczywistego i zwykłego, a jednak każdy może być inny i wyjątkowy. My dzielimy spacery na kilka rodzajów i staramy się urozmaicać psom wyjścia, tak aby nie nudziły się podczas obchodu okolicy. Czy nam się to udaje? 

welsh corgi pembroke, fluffy, wyjśe z psem, podróże z psem

Posiadamy 3 psy, które są do siebie tak bardzo podobne, a jednocześnie tak bardzo się różnią. Widać to podczas spacerów, wspólnego życia, a także podczas rozdzielania psów czy to na spacer, czy to na kilka dni. 
Każda z dziewczyn lubi zupełnie inne aktywności i zabawy. Oczywiście podczas wspólnego spacerowania, którego jest najwięcej – nasze psy biegają luzem, buszują po krzakach, ganiają się czy kąpią w strumieniu. Ale jak to jest z idealnymi spacerami według naszych psów?
Wspólny spacer z psami, to nasz najczęstszy wybór. Bierzemy całą trójkę i idziemy w góry. Psy biegają luzem wszędzie tam gdzie jest to możliwe. Na szczęście takich miejsc mamy sporo, bo mieszkam przed granicami Karkonoskiego Parku Narodowego. Psy ganiają, tropią, szukają wrażeń. Bawią się w berka uciekając z szyszkami czy z patykami. Biegają do potoku kąpać się – temperatura i pogoda nie mają najmniejszego znaczenia…

idealny spacer z psem, wyjście z psem, podróże z psem

Bieganie/Rowerowanie, to kolejna z aktywności, którą uprawiamy w miarę często. Mam nadzieję, że od maja wrócimy do regularnych treningów. Na te aktywności zazwyczaj wychodzą Yuma i Twiggy. Biba nie jest fanką biegania, o bieganiu przy rowerze nie wspominam nawet. Królowa Biba uważa, że takie głupoty nie są dla niej. Ona musi mieć czas na wąchanie i wąchanie i jeszcze niuchanie bez potrzeby gonienia za nami. 
Yuma i Twiggy za to uważają, że bieganie jest super. Ważne żeby biec i robić cokolwiek byle z nami. W oczach tych dwóch psic widać radochę ze wspólnego treningu. Ekscytacja na maksa i wyrywają do przodu niczym psy na prawdziwym canicrossie 😀 Oczywiście długość i trudność trasy dobieramy do psów, no i do nas – nie jesteśmy ultramaratończykami! Psy wracają do domu szczęśliwe i zawsze robią jeszcze 2-3 rundy honorowe dookoła ogrodu… 

idealny spacer z psem, bieganie z psem, karkonosze z psem

Spacery z psami w duecie, to coś co pozwala poświęcić czas każdemu psu z osobna. Od jakiegoś czasu zaniedbałam ten rodzaj spacerów. Jednak w czasie Świąt zabraliśmy samą Bibę na wycieczkę do Jizerki i widać było jej zachwyt. Była zachwycona tym, że może spędzać czas tylko z nami. Poświęcaliśmy jej 100% uwagi, co procentowało idealnym wpatrzeniem Pleśniaka w nas. Wówczas wróciłam pamięcią do czasu, kiedy poranny długi spacer był zawsze pełnym stadem, a wieczorny długi  tylko z jednym psem. Mieliśmy taki system, że codziennie zabieramy jednego psa na długi wieczorny spacer w pojedynkę. Reszta wychodziła na normalny spacer na sikupę. Z każdym z psów robiliśmy coś innego – Biba posłuszeństwo i aport, Yuma marsz kilkukilometrowy, a Twiggy uczyła się posłuszeństwa i radzenia sobie w miejskich warunkach bez wsparcia starszych suk.

idealny spacer z psem, podróże z psem, wakacje z psem

Czy istnieje zatem idealny spacer z psem? Czy można podać gotowy przepis na taki spacer? Oczywiście nie. Możemy podpowiadać innym właścicielom co robić, możemy opowiadać co my robimy podczas psich wyjść. Ale każdy z nas musi odnaleźć ten najlepszy sposób na idealnie spędzony czas z czworonogiem.
Nie jest najważniejsze czy zrobisz z psem 5-10-15 kilometrów, czy pójdziecie tropić, a może ćwiczyć posłuszeństwo. To Wy znacie swojego czworonoga i wiecie co mu sprawia największą przyjemność. Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć Wam wytrwałości w poszukiwaniu sposobu na idealny spacer z Waszym psem. Jak tylko znajdziecie aktywność, która Wam najbardziej pasuje, to pozostaje nam życzyć Wam cudownych psich spacerów 🙂

idealny spacer z psem, podróże z psem, góry z psem

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
  • Mam dwie szetlandki i staram się minimum raz w tygodniu poświecić im "osobna godzinę". Widzę, że później dzięki temu na wspólnych treningach z obiema motywacja jest większa. Każda się bardziej stara i bardziej skupia, tym bardziej zaniedbuje czas "prywatny dla kazdej" tym ta motywacja i praca jest bardziej rozlazła.

  • To prawda 🙂 Też widzę tą różnicę 🙂

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas