For Friends, our best friends

Dzwonek do drzwi w naszym domu oznacza najczęściej kuriera. Dziewczyny doskonale wiedzą, że połowa paczek zawiera coś dla nich. Zawsze z entuzjazmem i olbrzymim zaangażowaniem obszczekują domofon, a że ten u nas dzwoni dwukrotnie, to ich zaangażowanie jest z każdą chwilą mocniejsze. Pierwsze muszą skontrolować co kryje zawartość pudełek, a następnie zaczynają wartę. Tak – dziewczyny układają się wokół paczki i leżą i gapią się w nią. Niech no tylko któraś z konkurentek ruszy się, to pozostałe szybkim warknięciem przypominają, że czekają wspólnie.
karma dla psów, karma, for friends, cardigan, corgi, welsh corgi, welsh corgi cardigan, biba, yuma, twiggy, jedzenie dla psów

W jednej z takich paczek, które przyniósł kurier przyszła paczka z karmą For Friends. To co nam się bardzo spodobało, to fakt, że jest spakowana do pudełek 5kg i karma po otwarciu nie wietrzeje. Przyznam się, że zostawiliśmy sobie opakowanie, bo będzie idealne na wyjazdy. Spokojnie przesypię do niego karmę i na kilka dni wystarczy (mam w domu wiadra na 20kg karmy i średnio wygodnie zabiera się taki na wyjazd). To jest pierwsza karma, która jest tak zapakowana (ja przynajmniej nie znam innej).

karma, karma dla psów, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, jedzenie, jedzenie dla psów, for friends, biba, yuma, twiggy, cardimania

Po otwarciu pudełka bardzo przyjemnie pachnie mięsem (mi się kojarzyło z pysznym gulaszowym mięsiwem ale Paweł mnie wyśmiał 😀 ). Psy po prostu oszalały, a to się normalnie nie zdarza. Zapach był tak silny, i tak się psom podobał, że przyjęły wartę w kuchni przy pudełku… 
Nasza karma zawiera wyłącznie świeże mięso kurczaka, wątrobę, kurczaka oraz smacznego łososia i pstrąga. Wszystkie one są bogatym i zróżnicowanym źródłem białka. Wartościowym źródłem węglowodanów jest posiadający właściwości hipoalergiczne żółty groszek. Żółty groch zawiera także niezbędny przy odnawianiu komórek kwas foliowy. Witamina B1 oraz magnez wpływają pozytywnie na mięśnie oraz układ nerwowy psa. Idealnie dobrane proporcje białka i tłuszczów oraz bogactwo kwasu foliowego gwarantują prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu.
Muszę przyznać, że skład karmy jest przyjemny. Kurczak, ryby i warzywa – nie było żadnych sensacji żołądkowych a kupy były małe i zwarte (psiarze to jednak lubią o tych kupach dyskutować). Dziewczyny miały bardzo ładny włos, błyszczący i nie sypało się z nich (przy suchej karmie ten włos często nie był taki, jakbym sobie życzyła).

Pojawienie się tej karmy u nas w domu zbiegło się w czasie wraz z pojawieniem się miski spowalniającej jedzenie. Niestety Twiggy w pewnym momencie zaczęła jeść bardzo szybko. Było to na tyle szybkie i niepokojące, że ona łapała pół miski jedzenia na raz do pyska i starała się to połknąć. Nie znamy zupełnie przyczyny, bo moje psy w miski sobie nie zaglądają, każda je ze swojej. Ale w tej malutkiej główce, o bardzo małym rozumku zaświtała chyba nadzieja, że jak zeżre swoje, to uda jej się załapać na miskę Biby albo Yumy. Nie muszę Wam mówić, że każdorazowo kończyło się fiaskiem i dosyć ostrą reprymendą od dziewczyn. 
Szukałam oferty misek, które jak wiecie do tanich nie należą. Zastanawiałam się, którą wybrać, jaka będzie najlepsza – czy ta z wypustkami na środku, czy może jeżyk, a może należy wybrać labirynt. Cena miski powodowała, że tym mocniej przyłożyłam się do zgłębienie wszystkich plusów i minusów każdej z misek. W tym czasie sieć Biedronka wprowadziła produkty dla zwierzaków. Już kiedyś kupowałam tam zabawki dla szczeniaczków, znajomi smycze i obroże – wszystko było dobrej jakości. Postanowiłam wypróbować miskę spowalniającą jedzenie, która kosztowała kilkanaście PLNów. Lubimy takie okazje 😀 
Miska z Biedronki okazała się hitem! Twiggy zaczęła jeść wolniej i była nieco zdziwiona i zła, że musi wybierać i kombinować. A my efekt osiągnęliśmy i jesteśmy niezwykle zadowoleni. Psica zjada swoje jedzenie w normalnym tempie, nie łyka po kilkanaście kawałków na raz, a co za tym idzie zdrowo trawi i nie ma ulewa jej się już. Mogę Wam śmiało polecić jeżeli miski te pojawią się w Biedronce. Swoją myję w zmywarce i nic jej nie jest – a to duży plus!

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: