Pasterstwo?! Nie, to jeszcze zdecydowanie nie jest pasterstwo!

Wystawa Klubowa Welsh Corgi w tym roku wzbogaciła się o kolejne wydarzenie. Mianowicie, dzień po wystawie, zorganizowany został I Puchar Śmiejącej Się Owcy. W tym dniu w Owczarni Natolin odbył się oficjalny (dla psów w wieku 6 – 24 miesiące) PIP (Próba Instynktu Pasterskiego) oraz nieoficjalny dla wszystkich pozostałych corgasów. Zabawa była przednia!

biba, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, pies, pasienie, pasterstwo, pasterze, owczarnia, owce, owca, trening, owczarnia natolin

Zgłosiło się sporo psiaków, których właściciele chcieli wiedzieć czy ich pastuch faktycznie Pastuchem jest. Większość psów instynktem się wykazała i, jak na pierwszy raz, bardzo ładnie „pasła” owieczki.

To, że Biba pasie to wiedziałam już dawno. Yumę podejrzewałam o całkiem spory instynkt i się nie pomyliłam! Bałam się narwanej Yumy i tego czy uciekająca owca nie będzie obiektem do złapania 😀 Ale pomyliłam się o 100%. Suka pasła, starała się jak mogła. Biba natomiast chęci do pracy ma olbrzymie a i instynkt też super. Próbę zaliczyły obie, a Yuma otrzymała od sędziny wyróżnienie! Moja Zdolniacha!

Zmotywowana tym, jak moje psy pracują postanowiłam, że tym razem nie odpuszczę i w owczarni pojawię się w najbliższym czasie. Okazało się, że nasz pierwszy trening odbył się już tydzień później 😀

Póki co pasiemy z Bibą, a raczej próbujemy paść. Bo nie jest to aż takie proste, jak się wydaje. Pies ma prowadzić owce „pchać je” do przodu ale nie wpychać owiec w przewodnika (to ja). Muszę panować nad psem, owcami i przede wszystkim sobą. Psa mam podobno świetnego, rewelacyjnego i och i ach. Teraz to ja muszę się nauczyć odczytywać jej znaki, przewidywać ruchy i kierować co chcę żeby zrobiła. Przede mną długa praca (ponoć zrobiłam postęp – cieszyłam się, jakbym wygrała milion dolarów) ale nie będziemy odpuszczać, bo Biba jest zachwycona. Z Yumą zacznę pracować wiosną, jak będę umiała już COŚ. A Twiggy? Póki co interesuje się owcami ale jest za mała i za słaba psychicznie aby chciały ją słuchać (owce głupie nie są!). Z nią wrócę do pracy jeszcze w tym roku 😉 Póki co oswaja się z owcami, zapchami i innymi takimi 😉

Postaram się Wam opisywać, jak nam idzie. Póki co stawiamy sobie małe cele, ale mamy też duży cel. I do niego dążymy 🙂

biba, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, pies, pasienie, pasterstwo, pasterze, owczarnia, owce, owca, trening, owczarnia natolin

biba, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, pies, pasienie, pasterstwo, pasterze, owczarnia, owce, owca, trening, owczarnia natolin

biba, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, pies, pasienie, pasterstwo, pasterze, owczarnia, owce, owca, trening, owczarnia natolin

biba, welsh corgi, welsh corgi cardigan, corgi, cardigan, pies, pasienie, pasterstwo, pasterze, owczarnia, owce, owca, trening, owczarnia natolin

P.S. Czasem zaliczamy glebę 😉

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Share: