Yuma, jak na największe zwierzę w stadzie postanowiła spróbować mięsnej karmy od MEATLOVE. Nie będę Was trzymać w niepewności i powiem od razu, że wszystkie psuki są zakochane w tej mokrej karmie. Ale od początku, bo najpierw  była mała wpadka…

meatlove

Znamy Meatlove nie od dziś (klik!) i od dawna gości w naszym domu. Jednak Classic Range jest dla nas nowością ale kiedy pojawił się w Plebiscycie TOP for DOG i kiedy zobaczyłam skład, to nie mogłam sobie odmówić testów. Yuma też nie mogła sobie odmówić, ale dlaczego to zdradzimy za jakiś czas!

MEATLOVE CLASSIC RANGE

Nasza linia CLASSIC RANGE to pełnowartościowe jedzenie dla wszystkich psów dostępne w 200g, 400g i 850g opakowaniach. Całe nasze menu zawiera ponad 80% świeżego mięsa z dodatkiem świeżych warzyw oraz bezglutenowych węglowodanów.

Zawsze kontrolujemy cały proces przygotowywania jedzenia MEATLOVE, aby mieć pewność, że wykorzystujemy najwyższej klasy świeże składniki (takie jak: mięśnie, serca, wątroby czy żwacze), a wszystkie produkty roślinne, spełniają wymogi wysoce odżywczych i bezglutenowych.

Do wyboru macie:

  • fresh salmon
  • fine poultry
  • beef menu
  • tender beef
  • wild rabbit
  • golden oktober
  • farmer menu – szczeniak

meatlove

Jak widzicie wybór mięs i smaków jest bardzo duży, więc każdy znajdzie coś odpowiedniego dla swojego psiaka. Yuma najbardziej zasmakowała w łososiu i króliku, co jest dosyć dziwne, bo surowym królikiem gardzi… Nie trafisz za gustem kulinarnym tej „damy”. Chciałabym pokazać Wam przykładowy skład jednego z produktów żebyście mogli zobaczyć jaki on jest super!

Skład: 80% królik i wołowina (26% mięso królika, 18% mięso wołowe, 18% serca wołowe, 15% płuca wołowe, 3% wątroba wołowa), 7% marchew, 3% seler, 3% burak, 3% ziemniak, sól morska, olej lniany, sproszkowane skorupki jaj, ekstrakt z korzenia juki, pietruszka.

No sami przyznajcie, że jest sztos?!

YUMOWE ZAJADANIE

Jako testerkę główną produktu wybraliśmy Yumę, więc kiedy przyjechała do nas paczka, to usiadła obok niej i pilnowała aż zasnęła. Taki mały biedny wiecznie głodny piesek…

Jak doskonale wiecie karmimy puszkami/saszetkami nasze psy głównie podczas długich wędrówek. Meatlove Classic Range pod tym względem jest nienajlepszym produktem, ponieważ musiałabym mieć ze sobą na szlaku zarówno nóż jak i widelec. Inaczej nie ma możliwości aby podać psom posiłek. To jest chyba jedyny minus tego produktu.

Teraz mogę pisać już same peany o tej karmie, bo podałam ją psom jako kolację już pierwszego dnia. Uległam ich błagalnym spojrzeniom. Byłam przygotowana na wychodzenie w nocy do ogrodu, ba nawet rozważałam spanie w hamaku! I wiecie co? Naszym psom nic, ale to absolutnie nic nie było! Zjadły jak każdy inny posiłek i zachwycone oblizując się poszły spać.

meatlove

Yuma zjadła kiełbas Meatlove i to, co dało się zauważyć to ładne kupy – zwarte i niewoniejące. Psica chodziła najedzona i nawet lekko przytyła. Brzuszek Yumciowy nie był wzdęty i nie bolał ani razu. Karma sprawdziła się u nas w 100%!

Karma jest tłusta, trochę mogę porównać ją w dotyku do szynki z puszki – pamiętam taką trójkątną z czasów dzieciństwa (jestem dinozaurem!) ale ma zdecydowanie lepszy skład! Jej konsystencja jest zwarta i po wyjęciu z flaka musiałam rozdrabniać ją widelcem. Ma to oczywiście swoje plusy, bo można ją pociąć na małe kawałek i skarmiać nimi psa podczas treningu. My wykorzystaliśmy takie kawałki do treningu przed wystawą i jestem pewna, że na ringu pies będzie skupiony na mnie, tfuu na jedzeniu!

meatlove

BIBA UKRADŁA MEATLOVE

To jest historia, która zasłużyła na osobny akapit. Otóż po otrzymaniu paczki, kiedy to nagrywałam Stories Biba położyła się najbliżej karmy. No i ok, to nic dziwnego. Poza jednym faktem – Bibunia po cichutku memlała, memlała aż otworzyła sobie i ze smakiem po cichutku zjadła kiełbasę! Była to pierwsza kradzież jedzenia w całym Bibowym życiu. Ten pies nie rusza nic ze stołu, stolika, szafek czy parapetów. Meatlove sprowadziliście naszego psa na złą drogę!

Niech ta Bibowa kradzież będzie najlepszą rekomendacją tego produktu!

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas