Kolejny post z cyklu Tropem Dolnośląskich Tajemnic. Lubimy ten nasz zakątek świata, gdzie legendy wiejsko-miejskie mieszają się z podaniami, wspomnieniami miejscowych i faktami, które opisują stare niemieckie księgi. Dziś zabierzemy Was w miejsce, które odwiedzają czarownice, wprost na Polanę Czarownic.

góry z psem

Dziś przed nami wyprawa z gatunku nieoczywistych. Karkonosze, Śnieżka, Szrenica, Izery to nazwy, którą budzą żywe skojarzenia, przywołują obrazy, ale nie tylko turystycznymi evergreenami nasz region stoi. Przed erą masowej turystyki góry były miejscem tajemniczym, niedostępnym, pozwalającym na ucieczką od świata, ale w innym wymiarze niż w obecnej formie znaczeniowej. W dolinie rzeki Izery powstawały osady, w których kryto się przed prześladowaniami na tle religijnym. Południowe Izery i pogórze służyło za azyl słowianom spychanym z Łużyc przez germanów. To tutaj działali protoplaści wszelkiej maści poszukiwacze skarbów znanych z kanałów typu discovery, którzy przez wieki wydobywali złoto i kamienie szlachetne czy bardziej oswojone formy w postaci kopalń różnych gęsto tu występujących minerałów. Powstawały podania i legendy ludowe, po górskich łąkach biegały rusałki, a wszystkiego doglądał Karkonosz.

 

SPACER NA STYKU KARKONOSZY I GÓR IZERSKICH

Nasz spacer poprowadzi Was poza szlakami okupowanymi przez turystów w japonkach z reklamówkami, z dyskontów. Zaczynamy w Piechowicach na ulicy Leśnej, zielonym szlakiem kierujemy się na Bobrowe Skały. Przechodzimy przez przejazd kolejowy i zaczynamy wspinać się mozolnie do góry, po lewej stronie rozciąga się łąka, wchodzimy na nią i delektujemy się panoramą Karkonoszy.

karkonosze z psem

Kontynuujemy podejście, wchodzimy na stare pola uprawne, naszym oczom ukazują się potężne wały z kamieni, które rodziła ziemia, a rolnicy odkładali je na granicy pola. Chociaż biorąc pod uwagę górniczą przeszłość regionu nie można wykluczyć teorii powiązanej z pracami tego typu.

góry z psem

Śmiałe teorie mówią o przeznaczeniu religijnym tych konstrukcji, szczególnie jeżeli połączyć je z formami w postaci skalnych murów z okolic Kopańca. Kontynuujemy naszą wyprawę trzymając się zielonego szlaku docieramy do Bobrowych Skał. Ze szczytu formacji skalnej roztacza się kompletna panorama Karkonoszy. Miejsce obecnie zapomniane, a kiedyś u stóp skał można było odpocząć w gospodzie i poprawić doznania estetyczne korzystając z wieży widokowej.

POLANA CZAROWNIC – HEXEN PLATZ

Popatrzone, jedność z duchem gór złapana, zdjęcia zrobione? Wracamy tą samą drogą, którą tu dotarliśmy, ale teraz dla miłej odmiany podążamy szlakiem niebieskim. Wspinamy się na zbocze Ciemniaka i wchodzimy w stumilowy las, takie mi towarzyszy odczucie gdy zaglądam w to miejsce. Docieramy do Polany Czarownic czyli Babiej Przełęczy.

polana czarownic

Jak czujecie? Coś wymyka się racjonalnemu postrzeganiu? To dziwne miejsce, nawet nie znając jego historii zawsze jakiś posmak wrażeń nieoczywistych pozostawał po pobycie tutaj. Osobom podatnym na budowanie doznań ezoterycznych raczej nie polecam wizyty przed zmrokiem albo w mglisty dzień. Zaraz albo polecam. To tu przecież odbywają się zloty czarownic, tutaj pojawiają się wyznawcy kultu lunarnego. Ciemniak, u którego podnóża się znajdujecie, czy może Góra Mgieł jeżeli odwołać się do nazwy niemieckiej, to najprawdopodobniej miejsce święte dla słowian, którzy tu zamieszkiwali dawnymi czasy. Miała tu się znajdować pogańska świątynia w pobliżu Sowiego Kamienia, formacja skalna kilkaset metrów drogą na północ od placu czarownic. Druga przypuszczalna lokalizacja świątyni to jelenie źródło w kierunku Wrzosówki. Z miejscami kultu na tym obszarze łączy się plemię Bieżuńczań i boga Lwińca znanego powszechniej z niemieckojęzycznej formy Flins. Miejsce to pojawia się na polskiej mapie miejsc mocy, a jak jeszcze zobaczycie wielką sowę, która opiekuje się tym miejscem, to będziecie pewni, że tu nie ma miejsca na żarty.

góry z psem

GORĄCZKA ZŁOTA

Jak macie jakiś interes do załatwienia na rozdrożu, to idealne miejsce wychodzi stąd bowiem siedem dróg, a my ruszamy dalej niebieskim szlakiem. Po chwili droga zaczyna rozchodzić się w trzech kierunkach wybieramy ten idący najbardziej w dół, trakt poniżej drogi paśnikowej. Idąc tą drogą macie szansę odnaleźć stare pole górnicze, w pewnym momencie zauważycie drogę, która przecina tę, którą idziecie skręcacie w nią w lewo i po kilkudziesięciu metrach przy drodze znajduje się kamień, który zaznaczał onegdaj pola górnicze datowany na 1708 rok. Być może to właśnie tu znajdowała się kopalnia złota, która jeszcze pod koniec XIX wieku była widoczna z okien pociągu jadącego do Szklarskiej Poręby.

góry z psem

Pobliski potok Mała Kamienna to miejsce, w którym płukano intensywnie złoto, a wypływa on z rejonu Izerskiego Garbu, który to poszatkowany jest polami górniczymi po Walonach wydobywających złoto z kwarcu. Wydobycie złota trwało tu przez wieki, dopiero spadek ceny złota spowodowany odkryciem nowych złóż w USA w XIX wieku zakończył tą działalność. Chociaż nieopodal Jeleniej Góry australijska firma jakiś czas temu wykupiła koncesję na wydobycie złota. Wracamy na dotychczasowy szlak i schodzimy w dół trzymając się głównej drogi. Dochodzimy do tunelu pod linią kolejową i kontynuujemy wędrówkę w dół. Na wysokości drewnianego mostka skręcamy w lewo i idziemy prosto asfaltem przez wieś, tzn. miasto. Ulicą słoneczną docieramy do zielonego szlaku, z którego rozpoczynaliśmy nasz spacer.

góry z psem

Do zobaczenia na szlaku!

W imieniu redakcji, Paweł.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.
Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas