Jesień, to pora roku którą najbardziej się zachwycam. Złota Polska Jesień – zawsze nachodzą mnie refleksje o tej porze roku. Lubię usiąść na tarasie z kubkiem kawy w ręku, z psem na kolanach i gapić się na te nasze kolorowe zbocza. Myślę o tych, których z nami nie ma, a którzy być powinni wciąż; o Roxsanie, dzięki której corgowa historia w naszym domu ma miejsce. Wreszcie przypominam sobie kasztanowe ludziki, które tak pieczołowicie robiłam z rodzicami. Jesień to jest zdecydowanie piękny czas.

Karkonosze z psem

Jesień kojarzy się z kocem, herbatą i książką. W tym roku nie miałam czasu na regularne czytanie 2 książek tygodniowo. Dużo czasu zabrały nam remonty i praca zawodowa (zresztą głównie wydana właśnie na remonty!). Rok temu mieliśmy zdecydowanie więcej czasu na przyjemności – obiady i kolacyjki „na mieście”, włóczenie się bez celu po górach i polach, wylegiwanie na tarasie i łapanie ostatnich promieni słońca.

KARKONOSZE Z PSEM JESIENIĄ

Gdzie wybrać się w Karkonosze z psem jesienią? Przede wszystkim wysoko w góry, tam gdzie roślinność jest niska a kolory mienią się różnymi barwami. Polecam szlak z Michałowic na Śnieżne Kotły – piękne widoki podczas wędrówki, męczący szlak i w końcu cudowne widoki na szczycie. Wróciłabym szlakiem przez Schronisko pod Łabskim Szczytem, gdzie zjadłabym grzybową (obłędna, jak zupa mojej babci). Usiadłabym z kubkiem kawy i gapiła się i podziwiała piękno dookoła mnie.

Kolejnym miejscem jest Przełęcz Okraj i czeskie domki porozrzucane po zboczach. Przyklejone do nich niczym klocki lego, do wielkiej zielonej trawy. Wydają się takie niedostępne, przyciągają i chcesz w nich zamieszkać (nie myślisz o zimie, bo kto w takim momencie o niej myśli?!). Kolorowe liście drzew dopełniają widoku. Wdrapać się na Skalny Stół i stąd gapić się na Śnieżkę, obowiązkowo z kubkiem gorącej herbaty, który rozgrzeje zimne dłonie.

Karkonosze z psem

Złoty Widok i panorama Karkonoszy – jesiennie i kolorowo. Warto tu zajrzeć o Golden Hour, obserwować grę światła. Złote promienie nad górami, na położonej w dole Szklarskiej Porębie, to przepiękny spektakl. W dodatku darmowy spektakl.

JESIENNE WIECZORY

Na dworze robi się szybko ciemno, wieczory stają się coraz dłuższe. Zamiast iść z psem na długi spacer, to siedzisz w domu okryty kocem i popijasz ciepłą herbatę. Robię dokładnie to samo. Biorę książkę, zasiadam w fotelu, włączam lampę i delektuję się. Wkraczam w świat morderstw i zastanawiam się kto zabił i jaki miał motyw albo z zapartym tchem czytam o miłosnych podbojach. Obowiązkowo na fotelu obok zalega pies – Biba każe się drapać, a jak przestaję to poszczekuje; Twiggy zaś jest niedotykalska kiedy zasypia; Merida chciałaby leżeć na kolanach i trąca, raz po raz nosem książkę żeby zajmować się tylko nią – Rudym Złem; Yuma zalega na podłodze obok fotela i pochrapuje głośna czym nie raz wybija mnie z rytmu czytania (nienawidzę, jak ktoś chrapie). Lubię ten klimat i z utęsknieniem czekam na nowe regały na książki.

Karkonosze z psem

Lubimy też całą rodziną ludzko-psią położyć się w łóżku czy usiąść na kanapie z kieliszkiem wina i oglądać ulubione seriale czy filmy. Niestety w dobie Netflixa nasze uzależnienie jest jeszcze większe, a ich dokumenty są po prostu genialne,  no i nie umiemy przestać – wciąga niczym czarna dziura! Mamy w domu TV, głównie dla sportowych kanałów, które ogląda Paweł; poza tym TV oglądają nasi goście…

W długie jesienne wieczory przypominamy sobie o grach planszowych – Monopoly, Carcassonne czy Scrabble. Siadamy na podłodze i prowadzimy rozgrywki, podchodzimy siebie, przeszkadzamy sobie – każda ze stron jest żądna sukcesów! Nasze psy zwykle mają wywalone na to! Kładą się gdzieś obok, domagając się smyrania po brzuszkach czy po karku – jednak samo zajęcie i siedzenie na podłodze uważają za wybitnie nudne!

Karkonosze z psem

PRACA WIECZOREM JEST SUPER

Wieczorem lubię zapalić świeczki, wkładam stopery do uszu i w ciszy obrabiam zdjęcia lub piszę posty. Jeszcze bardziej lubię pracować kiedy cały dom pogrążony jest we śnie… schodzę na dół do kuchni i zaparzam waniliową albo jaśminową herbatę, potem wracam na górę i zaplam świeczki, włączam muzykę i zatapiam się w świat pisania. Wtedy powstają moje ulubione, które później trafią w Wasze ręce lub w ręce innych np. na łamach prasy.

Wieczorami powstają nowe projekty, rodzą się pomysły i zaczyna się ich realizacja. Aktualnie mamy otwarty nowy projekt dla Was! Jego rezultaty poznacie wiosną i mamy nadzieję będzie się Wam podobał, a także będzie dla Was przydatny. Jesień bardzo mu sprzyja ze względu na cudowny klimat, jaki nas otacza 🙂

karkonosze z psem

Karkonosze z psem jesienią są idealnym czasem. Przynajmniej my tak uważamy! Kiedyś nie dostrzegałam tego piękna – narzekałam na zimne i mokre poranki, na chlapę, na dokładanie kolejnych warstw ubrań, uciekające autobusy i korki na mieście. Nie traktowałam tego czasu jako zadumy, tylko wściekałam się zmieniając nerwowo pasy ruchu.

Dziś już zdecydowanie spokojniejsza wewnętrznie wyzbyłam się toksycznych ludzi i postanowiłam zamknąć im drzwi do naszego domu, do naszego świata… bo dom ma być miejscem spokoju, gdzie wypoczywamy. Dziś doceniam jesień i spacery z psami, doceniam zakładanie kolejnej bluzy, bezrękawnika czy kurtki; cieszę się, że pada deszcz i odganiam czas białego puchu, który okryje wszystko dookoła. Dziś siadam i wspominam tych, którzy są ważni i tych, którzy już odeszli do innego miejsca… Dziś doceniam Karkonosze z psem jesienią…

Karkonosze z psem

Z jeszcze piękniejszymi widokami…

Instagram

Dołącz do nas