Sterylizacja, a tak naprawdę kastracja Biby była pewnikiem od dawna. Jestem zdanie, że każda niehodowlana suczka powinna być wysterylizowana, a może raczej wykastrowana. Co nami kierowało i jak przebiegł sam zabieg i rekonwalescencja Bibuchy? Nasza historia całego zabiegu.

sterylizacja Biby

Sterylizacja była zabiegiem zaplanowanym od 1,5 roku. Czemu tyle czasu zwlekaliśmy? Ano dlatego, że po pierwsze Biba miała cieczki co 8-9 miesięcy, więc musieliśmy czekać. Zabieg należy przeprowadzać w tzw. „ciszy hormonalnej” czyli ok. 3 miesiące po zakończeniu cieczki. W międzyczasie, kiedy zabieg była zaplanowany – Biba zachorowała. Miała zapalenie gruczołów okołodobytowych, które przebiegało bezobjawowo. Zrobiła się niestety przetoka i włączona została antybiotykoterapia. Wyglądało to strasznie, ale dzięki częstemu czyszczeniu i smarowaniu i psikaniu lekami bardzo szybko się zagoiło. Razem z naszą Panią doktor (Monika dziękujemy za całą opiekę nasz naszym stadem!) podjęliśmy decyzję o odłożeniu sterylizacji. Biba była łaskawa i jak nigdy dotąd zaciekła po pół roku, co przyspieszyło sterylizację!

STERYLIZACJA CZY KASTRACJA

Sterylizacja psa, to nic innego jak zabieg podwiązania jajowodów, który powoduje bezpłodność.

Kastracja natomiast, jest to usunięcie jajników i macicy – ten zabieg jest zdecydowanie popularniejszy. My zdecydowaliśmy się właśnie na niego, ze względu na zminimalizowanie wystąpienia ropomacicza, nowotworów narządów rodnych oraz nowotworu gruczołu mlekowego.

Sam zabieg i przygotowanie do niego nie należy do skomplikowanych, jednak warto pamiętać o przebadaniu zwierzaka przed zabiegiem! Warto pobrać krew i zbadać serducho. Znieczulenie do zabiegu zawsze niesie ze sobą ryzyko – warto zatem wiedzieć na co się decydujemy.

sterylizacja Biby

STERYLIZACJA BIBY

Sterylizacja Biby przypadła na 8 SIERPNIA (a nie września) 2018 roku i psica miała wówczas 6 lat i 9 miesięcy. Biba jest w bardzo dobrej kondycji, jest zdrowa i do zabiegu nie było przeciwwskazań. Zabieg przeprowadził doktor, którego poleciła nam nasza weterynarz pierwszegokontaktu 😉

Na zabieg byliśmy umówieni na 10 rano i dziewczyna musiała być na czczo,  a żeby nie było jej smutno, to reszta też łączyła się w bólu głodu… Przed zabiegiem poszłyśmy opróżnić pęcherz jeszcze, przejść się dla rozładowania nerwów.

Doktor czekał na nas, zważył Bibuchę i podał jej pierwszy zastrzyk. Dziewczyna odpłynęła i trafiła na stół do golenia brzuszka. Tu już ją zostawiłam w rękach doktorów i bardzo miłej studentki, która starała się mnie podtrzymać na duchu.

Biba oprócz sterylizacji miała do wycięcia gruczolaka, który pojawił się jakiś czas temu, ale nie rósł i nie zmieniał się zupełnie. Doktor postanowiła go również usunąć, aby nie zostawiać nic w środku! W sumie miały być dwa cięcia.

Po ok. 3 godzinach doktor zadzwonił i powiadomił mnie, że Biba się obudziła i jest przytomna i gotowa do odbioru. W ciągu kilkunastu minut byłam gotowa pojechać po nią. Razem ze mną pojechał mój Tato, który był u nas. Nie chciałam wkładać suczki do klatki i wykorzystałam obecność dodatkowej osoby.

sterylizacja Biby

Biba w lecznicy została przyprowadzona do mnie, obrażona lekuchno… Dostałam do domu zastrzyki do zrobienia, ponieważ sama psom umiem robić i nie było sensu żebym jeździła do lecznicy. Na brzuszku zgodnie z umową dwa cięcia, z czego gruczolaka udało się wyłuskać, a w obrazie nie ma on żadnych zmian. Suczka wyszła o własnych siłach, bez kubraczka – zdecydowanie lepiej goją się rany, które się „wietrzą”. Dostaliśmy też wytyczne do zdjęcia szwów za ok. 10 dni.

SAMOPOCZUCIE

Biba po powrocie do domu zaległa na kanapie i odpoczywała. Oczywiście w naszym towarzystwie, tak aby nie mogła sama zeskoczyć. Piła sporo, ale kolacji odmówiła. Nie zmartwiłam się tym w ogóle. Noc przespała z nami – cały czas ktoś czuwał nad nią, aby nie zeskoczyła nigdzie, aby mogła zmieniać pozycje i chodzić się napić – żeby było jasne – KRÓLOWA BIBA GARDZI SPANIEM NA PODŁODZE!

Rano Biba wyszła już do ogrodu z resztą stadka, co wyraźne wprawiło ją w dobry humor 🙂 Ale śniadania królewna nie chciała. Nasza doktor zadała mi jedno pytanie – czy jak mam kaca, to czy jem? No tak. Już zapomniałam, jak to jest po narkozie – faktycznie masz wrażenie kaca…

sterylizacja Biby

Po południu Biba dostała przeciwbólowy zastrzyk i widać było, że jej pomógł. Humor miała dobry i domagała się pieszczot non stop 🙂 Wieczorem kolacja została pochłonięta! Tak nie zjedzona, a pochłonięta otworem gębowym! Biba po dwóch dniach głodowania postanowiła w końcu nadrobić. Bardzo mnie to ucieszyło, bo oznaczało to zdrowienie psa!

Kolejne dni wyglądały podobnie – Biba czuła się lepiej i lepiej. Spała z moim tatą, bo jego łóżko było niższe od naszego i tam nie musiała zeskakiwać a jednie schodziła. Dużo spała pierwsze kilka dni. Ale robiła to głównie dlatego, że nie pozwalaliśmy jej na szaleństwa. Serio, gdybyśmy nie ograniczali jej, to pewnie 4 dnia ganiałaby z patykami (tak przyniosła nam w ogrodzie kija i próbowała wymusić rzucanie). Musieliśmy ją hamować, bo energia rozpierała małe pleśniate ciało. Baliśmy tego, żeby nie zerwała szwów, ani nie ubrudziła miejsca cięcia i szwów (swoją drogą oglądałam szwy codziennie, aby w porę przemyć i odkazić – jak się okazało u nas obyło się bez jakichkolwiek atrakcji).

Dziś Biba ma zdjęte szwy, czuje się świetnie i gdyby nie wygolony brzuch, to nie powiedziałabym, że prawie 2 tygodnie temu odwoziłam ją na zabieg.

Co do dalszej opieki nad wysterylizowaną suczką, to przede wszystkim kwestia żywienia. Będziemy pilnować tego, aby nie przytyła. To wszystko jest kwestią naszego podejścia do tematu. Z tego co dowiedziałam się, to po sterylizacji zapotrzebowanie kaloryczne jest mniejsze o około 20%. Nie zamierzamy karmić psicy specjalnymi karmami. Racjonalne żywienie, zapewniona odpowiednia dawka ruchu i obserwacja Bibowych „obwodów”! Psy nie tyją po sterylizacji same z siebie, przecież same nie idą do lodówki i nie wyjadają z niej! Teraz wszystko pozostaje w naszych rękach 🙂

Każdego, kogo czeka sterylizacja pragnę zapewnić, że to prosty zabieg i futrzaki po nim szybko dochodzą do siebie. Pamiętajcie o plusach tego zabiegu, bo choroby nie wybierają. Lepiej im zapobiegać, niż później leczyć psiaka.

sterylizacja Biby

Instagram

Dołącz do nas