Jesteśmy aktywni – czasami bardziej, czasami mniej ale generalnie aktywni. Nasze psy są zdecydowanie bardziej aktywne od nas i spokojnie moglibyśmy żyć na wyższych obrotach… Abyśmy mogli być tak aktywni całą rodziną, to musimy dbać o nasze stawy i nie tylko. Zjadamy dużo warzyw, zimą zajadamy kiszonki i pijemy herbatę z miodem z mniszka lekarskiego i sokiem z czarnego bzu. A co z czworonogami? Im podajemy suplementy dla psów, które pomagają im dbać o stawy.

Zdrowie mamy  jedno i należy je szanować. Już Kochanowski pisał „Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie, jako smakujesz aż się popsujesz”… W związku z tym dbamy o zdrowie nasze, ale przede wszystkim dbamy o zdrowie naszych psów. Jak? Zapraszamy do lektury.

Dziewczyny na codzień pokonują górskie szlaki pędząc przed siebie, niczym Usain Bolt widząc metę… Skaczą przez powalone drzewa, przeskakują rowy, gałęzie, dziury, wskakują na głazy i zeskakują z nich. Ich stawy narażone są cały czas na mikrourazy. Oczywiście badamy stawy i ich wyniki są bardzo dobre. Zdarzają się jednak kontuzje…

Taką kontuję miała Biba, która dawno temu w lesie rozjechała się na mokrych liściach. Była obejrzana przez lekarza, ale nie było żadnych zmian, więc dostała leki przeciwzapalne. Pomogło i o całej sprawie zapomnieliśmy. Niestety ból łapy i kulawizny powróciły po jakimś czasie jak bumerang, ale dużo bardziej nasilone. RTG, USG i diagnoza – zmiany zwyrodnieniowe w stawie barkowym spowodowane urazem w przeszłości. Przeszliśmy leczenie i problem w zasadzie znikł. Niech ta nasza historia pokaże Wam, jak ważne jest żeby trafić do DOBREGO weterynarza, który zajmie się pacjentem indywidualnie. Biba otrzymywała Synoquin, a aktualnie jest supelmentowana ArthroVet Complex: glukozamina, Glycine max. L. Merr, siarczan chondroityny, stearynian magnezu, hialuronian sodu, kwas stearynowyTabletki są dosyć duże, jednak Biba zjada razem z karmą z miski i nie wybrzydza 😉  Karma uzupełniająca ArthtoVet HA Complex zawiera substancje czynne o udokumentowanym naukowo mechanizmie wspomagania stawów u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów. Biba rzadko kuleje, ale zdarza się jej nadal po dzikich harcach mieć boli łapkę. Jednak zdarza się to bardzo rzadko, a i my kontrolujemy jej wygłupy. Kiedy nakręca się za bardzo, to przypinamy smycz i uspokajamy jej mózg 🙂

Pozostała dorosła część ekipy, czyli Yuma i Twiggy są suplementowane podobnie, jednak i jedna i druga dostają także suplement poprawiający kondycję sierści i skóry. Dziewczyny dostają VetoSkin, który Twiggy (klik!)testowała w ramach plebiscytu TOP fo DOG i przyniósł super efekt. Postanowiłam po dzieciach podawać go również Yumci, która jest trochę łysa 😉 VetoSkin: ryby, inne zwierzęta wodne i ich produkty pochodne oraz dodatki olej rybi, olej z ogórecznika tłoczony na zimno, cynk, wit. B1, B2, B6 i B12 oraz biotynę. U Twiggy pisałam już o przy okazji Pelbiscytu TOP for DOG. Natomiast Yuma kiedy zaczęła przyjmować preparat była kompletnie łysa po dzieciach. Ten kto ma suczki hodowlane, ten doskonale wie o czym mówię. Bez znaczenia jest czym karmimy suczkę – ona i tak zgubi włos. Chciałam aby obrosła ładnym włosem i odzyskała swój piękny kolor. Muszę przyznać, że prepara VetoSkin przyniósł zamierzony efekt i Yuma wygląda bardzo ładnie. Biba ma włos bardzo ładny, gęsty i zdecydowanie nie potrzebuje być bardziej niedźwiadkiem 😉

Supelementowaliśmy również Karkonoskie Smoki. Maluchy od czasu kiedy skończyły 5 tygodni. Skonsultowaliśmy to z naszą hodowczynią oraz lekarzem weterynarii. Dzieciaki dostawały do posiłku PediatriVet. 

Preparat wspomagający przeznaczony dla psów rosnących od odsadzenia (od 5 tygodnia życia) do ukończenia pierwszego roku życia. Zawiera składniki wspomagające prawidłowy rozwój układu immunologicznego, układu nerwowego oraz reguluje mikroflorę przewodu pokarmowego. Wspomaga odporność, ułatwia trawienie, wspomaga wzrok, chroni przed wolnymi rodnikami, zawiera probiotyki. Zalecany do codziennego podawania u szczeniąt lub w okresie wzmożonego zapotrzebowania (odrobaczanie, szczepienie). Może być podawany niezależnie od rodzaju podawanej karmy. Skład: Enterococcus faecium, DHA, mannanooligosacharydy (MOS), fruktooligosacharydy (FOS), beta-glukan, witamina E, żelazo.

No i suplementujemy Rude Zło. Tu w zasadzie nie mamy żadnych problemów poza… uszami! Tak właśnie, dobrze czytacie. Naszym problemem były uszy – wielkie, ciężki i nie chciały za bardzo powstać. No dobra chciały, ale było im bardzo trudno. Myślę, że czuły się jak ja po świętach 😉 Oczywiście starym sposobem jest galaretka w kurzych łapek. Wiele osób w nią nie wierzy, badania mówią, że nie powinna nic dać a jednak na uszy pomaga. Wot magia! Podobnie jest z kolagenem, który wielu z nas psiarzy suplementuje na stawy swoich psiurów – działać nie powinien, a chyba jednak działa… Ja zdecydowałam się pomóc Meridzie i podaję jej ArthroVet Collagen, który jest dostępny w saszetkach. Dosypuję młodej do posiłku, a miseczka wylizana do ostatniego zierenka proszku… Dodatkowo u corgi występują młodzieńcze kulawizny. Mer ma co prawda dopiero 5 miesięcy, ale chciałabym zapobiec im i wyprzedzić ten etap w życiu cardigana.

Jak widzicie każdy nas pies jest supelementowany. Każda z nich dostaje preparat na stawy, a oprócz tego sezonowo suplementujemy np. futro czy dbamy o odporność dzieciaczków. Nasze psy są częścią naszej rodziny i skoro dbamy o siebie, to o członków naszej rodziny też dbać powinniśmy. My pijemy sok z czarnego bzu i herbatkę z miodem z mniszka lekarskiego (tak wiem piszę często o nim, ale jak pomyślę to zbieranie kwiatów na łące, to jeszcze bardziej mi miodek smakuje) z cytrynką i pomarańczą. Nasze psiaki też dostają to, co uważamy za dobre dla nich. Namawiam Was na to abyście pamiętali, że nie samym posiłkiem i smakami psiak żyje i warto podawać suple. Jak to ładnie w reklamach mówią – lepiej zapobiegać niż leczyć!

Instagram

Unable to communicate with Instagram.

Dołącz do nas