Kiedy na świecie miały pojawić się maluchy, to uświadomiłam sobie, że nie mam żadnej zabawki dla nich. Wszak wszystko co mieliśmy, to zostało nam skradzione… W związku z tym musieliśmy od nowa szykować kojcowe zabawki maluchów. Z pomocą przyszedł nam pet supplies, który przysłał nam do testów piłkę JW Pet CRACKLE BALL. Czy szczeniaczkom przypadła do gustu owa piłka?

Piłka w rozmiarze S (6,5cm) przyszła do nas, kiedy papiki były bardzo malutkie. Odłożyłam ją zatem w kąt do czas aż maluchy będą mogły się nią bawić. Jednak dosyć szybko piłka wróciła do łask, a dlaczego to zaraz Wam wszystko wyjaśnię.

Piłka JW Pet CRACKLE BALL, to nic innego jak gumowa ażurowa piłka, która w środku ma włożoną mniejsza piłkę wykonaną jakby z plastikowej butelki. Wasze psy uwielbiają glamać plastikowe butelki? Jeśli tak, to piona! My za to nienawidzimy ich dźwięku, ale czego nie robi się z miłości do pieskości 😉 Jak zatem przydała nam się piłka przy 3 tygodniowych maluchach? Odpowiedź jest prosta. W ramach socjalizacji i oswajania z dźwiękami różnymi hałasowałam koło kojca uganiatając właśnie ową piłkę. Dźwięk był inny i pierwsze było naszczekanie, a zaraz potem zero reakcji na ten jakże dziwny dźwięk. Następnie piłka poszła w niepamięć, bo maluszki były po prostu za małe gabarytowo.

Piłka wróciła do kojca niedawno, kiedy to maluchy zrobiły się mobilne i podążały za turlaną piłeczką czy innym przedmiotem. Na początku nie wykazywały zbytniego zainteresowania ową piłką, a bawiły się wszystkim innym. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi, ale mówi się trudno – widocznie im nie pasuje. Kilka dni wstecz jednak, piłka stała się atrakcją. Szczeniaczki zaczęły zwracać na nią uwagę i bawić się nią.

Zabawy polegają głównie na glamaniu ażurowej, gumowej warstwy wierzchniej. Jest ona gruba, ale jednocześnie sprężysta. Maluchom idealnie się ciamka. Oczywiście zdarza się im również hałasować środkiem piłki. Dźwięk jest im niestraszny, ale nie czerpią przyjemności z glamania plastiku 😉

Muszę Wam powiedzieć, że piłka jest generalnie bardzo fajnym rozwiązaniem dla papików. Idealnie nadaje się do hałasowania, do wydawania dziwnych dźwięków podczas zabawy. Wszystko to pozwala maluchom zapoznawać się z dziwnym otaczającym je światem. U nas w tej chwili piłką głównie bawi się jeden z chłopaków, ale poluje na nią już Bibulec. Nie wiem, może w ramach zadośćuczynienia jej, że te małe potwory mieszkają tu wciąż dostanie ją? 😉

Instagram

Instagram did not return a 200.

Dołącz do nas