Moje maniackie serce osiągnęło mega radochę! Moje serce zabiło mocniej, kiedy to pięknie zapakowana paczka dotarła do naszego domu położonego na drugim końcu Polski. Moja radość z powodu pięknych kompletów, które testowaliśmy jest przeolbrzymia. A o co mnie tak zachwyciło? Nic innego, jak komplety od Modnej Kozy, które skradły moje serce już jakiś czas temu. Jak widać marzenia się spełniają 😉

Modna Koza, to firma hand made, którą znam już od kilku lat. Pamiętam ich początki i zakupy dwóch różowych obróżek w muffinki w zoologu w Hajnówce. Piękna merlata Biba i malutka Yuma dumnie nosiły te obroże bardzo długo. Bibowa obroża zginęła nam na jakimś parkingu podczas powrotu z wakacji (hlip, hlip!) a drugą nosiła również malutka Twiggy. Obróżki były w idealnym stanie i nic się im nie stało. Kolory do końca miały soczyste pomimo wielokrotnego prania. Kiedy Modna Koza zgłosiła swoje produkty do Plebiscytu TOP for DOG, to zapragnęłam ich. Jak widać udało nam się i mamy znów na naszym pokładzie akcesoria od Modnej Kozy.

 

Komplety w stylu Boho oraz wzór kojarzący mi się z przaśnym łowickim są przecudownej urody i przyciągają wzrok. Do testów wybrałam Meridę oraz Yumę, bo jaka matka taka córka 😉 Ale… Doszłam do wniosku, że mając jeszcze pod naszym dachem Smoka (braciszka Meridy), to komplety będą nosić dzieciaki. Chłopak dostał niebieskie Boho, a Mer dostała kolorowe-różowe paski łowickie. Obróżki półzaciski, które zawsze polecam właścicielom maluchów sprawdziły się idealnie. Nauka chodzenia na smyczy przez takie brzdące bywa trudna i dosyć widowiskowa 😉 Smok na taki przykład skakał niczym pchła i darł się niczym obdzierany ze skóry żywcem i przypiekany żywym ogniem jednocześnie! Chłopak ceni sobie niezależność i nikt nie będzie mu jej ograniczał i ciągał go na postronku. Cóż udało się jakoś okiełznać tego młodego kawalera i doszliśmy do porozumienia w kwestii chodzenia na smyczy. Meridka za to zupełnie bezproblemowo traktuje niewolę, ale wolę mieć pewność, że nie wyjmie w sytuacji kryzysowej głowy w obróżki i nie pogna przed siebie na oślep.

Komplety wykonane są jakby z bawełny, ale są takie jakby tkane. Dla mnie zupełna nowość, bo nigdy nie widziałam obroży wykonanej z podobnego materiału. Obawiałam się o ich wytrzymałość, ale chyba niepotrzebnie. Maluchy biegały w nich i bawiły się, a także próbowały odgryźć smycz aby się uwolnić (Smok jest mocno kreatywnym szczeniaczkiem). Według mnie jednak nie jest to na pewno komplet do biegania po leśnych krzakach i tarzania się w piachu. Zdecydowanie bardziej pasuje do lansowania się po mieście czy po deptaku w Karpaczu. Tu sprawdzi się na pewno idealnie, a Wasze psy zostaną zauważone nie tylko ze względu na ich piękno, ale również ze względu na piękne akcesoria.

 

Samo wykonanie jest idealne. Równe szycie, pięknie i równo pozszywane ze sobą. Nic na szybko, nic na „odwal się”. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak również to pokazuje dlaczego Modna Koza tak długo jest na rynku. Teraz mam zagwozdkę, bo chyba muszę zamówić kolejne 2 komplety dla Biby i Twiggy… Bo jak to tak – połowa dzieci ma, a połowa nie… A może by tak nereczkę domówić do kompletu, bo jesień taka szara póki co… 😉

Instagram

Instagram did not return a 200.

Dołącz do nas