Nowa obroża? No pewnie. Lubimy psie gadżety, lubimy ładnie „ubierać” nasze psiaki. Obroży u nas dostatek, ale do paracordu nie mogłam się przekonać… Wydawało mi się, że taka obroża nie zda egzaminu, że będzie wycierała sierść… Czy moje obawy były słuszne? A może jednak obroża z paracordu da się lubić?

Obroży u nas nigdy za wiele – psy się tarzają w różnych różnościach, chodzą na spacery, chodzą „do miasta”, chodzą popływać czy pobiegać. Staramy się urozmaicać im czas, a ja staram się urozmaicać im garderobę 😉 Obroża z paracordu od Doggie Bears dołączyła do nas już jakiś czas temu, zatem zdążyła przejść swój egzamin. Czy zdała? O tym będzie za chwilę 🙂

Kilka sznurków, kilka wzorów splotu, miliony kombinacji kolorów. To jest coś, co zachwyciło mnie w tej obroży. Na wszystko mogę mieć wpływa JA! Trochę to jest tak, że można zabawić się w projektanta, nie mając zdolności plastycznych, ze szczególnym naciskiem na rysowanie…

Do testów wybrałam Twiggy, bo jako jedyna nie jest ciągnięta za obroże na spacerach i może bezkarnie biegać w nich. Postawiłyśmy na kolory, które merlakowi najbardziej pasują – róż, szary i niebieski. Idealne połączenie! Nie zastanawiałam się długo, tylko postanowiłam ubrać psa w obrożę i wyruszyłyśmy na spacer.

Najpierw wybrałyśmy się „do miasta”, gdzie młoda dama zadawała szyku na deptaku. Pięknie prezentowała się i przyciągała wzrok przechodniów. Tu nie mam zastrzeżeń do samej obroży, a i do Twigguni większych brak (mogłaby nie ciągnąć za każdym ptaszkiem i do każdego stoiska z jedzeniem!).

Nie miałam wystarczająco dość, więc wybrałyśmy się na spacer do lasu, który zawsze połączony jest z kąpielą w potoku. Odrobina błota, odrobina wody, odrobina piachu, znalezione w lesie wióry i sarnia kupa – spacer można uznać za wspaniały! Tylko moja, tzn. Twiggy obroża nie wyglądała już na nową. Nie pozostało nic innego, jak uprać obrożę i wysuszyć. Szczerze? Doprało się wszystko! Obroża schnie zdecydowanie szybciej niż te, które posiadamy. Jestem tym bardzo pozytywnie zaskoczona, no i muszę dodać, że dla nas to bardzo duży plus – dziewczyny kąpią się podczas wszystkich spacerów!

Każdemu, kto zastanawia się nad obrożą z paracordu muszę powiedzieć, że to całkiem fajne i niestandardowe rozwiązanie. Nam się bardzo podoba, a kolorki są idealnie dobrane do naszej merlatej panny, a i każdy z Was na pewno dobierze kolory dopasowane do pory roku, swoich upodobań, koloru torebki, czy ręcznika plażowego. Taki wiecie psi high fashion 🙂

 

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas