Długi weekend listopadowy, który poza wystawą w Kielcach spędziliśmy na spacerowaniu i napawaniu się przecudną listopadową pogodą.

Długi weekend listopadowy rozpoczęliśmy typową dżdżystą pogodą. Ale nic straconego – byliśmy na wystawie psów w Kielcach. Bardzo lubię tą wystawę ze względu na duże i przestrzenne hale. Sen z powiek spędzał mi jedynie kaszel kennelowy ale klatka postawiona w kącie i brak styczności z innymi psiurami pozwolą nam pozostać zdrowymi. W tym roku na wystawie zgłoszone były 22 cardigany!!! To naprawdę imponująca stawka 🙂 Yuma odmówiła współpracy ze mną i interesował ją tylko pasztet rozniesiony po ringu 😉 Jednak mimo tego zajęła 2 miejsce na 4 suczki w klasie pośredniej. Jak na to, że wystawiałam ją osobiście 3 raz w życiu to uważam to za sukces 😀

Niedzielę, poniedziałek i wtorek spędziliśmy na spacerowaniu. Łaziliśmy po wałach, po lesie, po Konstancinie, odwiedziliśmy Zamek w Czersku (padła mi bateria w aparacie i jestem wściekła), Kampinos wzdłuż i wszerz. Znaleźliśmy miejsca gdzie nie dociera cywilizacja – ludzie nadal żyją bez prądu… Cudowne pola gdzie jest cisza i słychać tylko szelest traw, pokrzykiwania ptaków i ujadanie psów w oddalonych wioskach. Pogoda rozpieszcza nas i pozwala na kąpiele – dziewczyny korzystały oczywiście!!!

Szukaliśmy miejsca, które mogłoby stać się naszym miejscem ale jednak brak internetu podczas deszczu, czasowym braku prądu podczas śnieżycy no i nieodśnieżone drogi chyba nadal mnie przerastają 🙂 Mimo tego piękna muszę jeszcze dorosnąć do takiej dziczy. Szukamy dalej 🙂

Z dzisiejszego wypadu na skraj Kampinosu dziewczyny przyniosły do domu kleszcza – unicestwiony i 2 pająki, które radośnie wędrowały w ich puszystych ogonach. Powoli chyba przyzwyczajam się do pająków w domu – nadal jednak do ich łapania wzywam Pawła 😉 Może kiedyś jednak uda nam się zamieszkać na wsi bez moich krzyków na widok pająka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas