Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy w Siole Budy w samym środku Puszczy Białowieskiej. Jest to raj nie tylko dla ludzi ale również dla psów.

Fot. Aga Prochowicz

Z Warszawy wyjechaliśmy w poniedziałek rano – psy kręciły się wokół walizek, toreb, torebek i torebeczek. Najbardziej oczywiście pilnowały swojej torby – ahh te smakołyki, jedzenie, miski i zabawki 😉 Podróż z Warszawy to ok. 3 godziny więc panienki słodko spały.
Po drodze zwiedziliśmy Hajnówkę (musiałam kupić obroże Modnej Kozy) oraz Białowieżę, która swoją drogą jest urocza. No i oczywiście musieliśmy spotkać Jego Wysokość Żubra. Nie, nie takiego żubra w rezerwacie tylko takiego na skraju puszczy. Piękny dostojny Pan Żubr, którego nie ruszyło, że są ludzie, że psy szczekają… Cudny 🙂
Kolejne dni obfitowały we wstawanie o poranku i spacerowanie. Spacery polami, puszczą, spotykanie zwierzyny, wąchanie, tropienie, bieganie, odpoczywanie i znowu bieganie i tak cały czas. Psy miały raj na ziemi. Było również ukochane frisbee na środku placu w Siole, które wzbudziło niemałe zainteresowanie. Wszak rzadko widać dwa biegnące potwory – Biba za frisbee a Yuma za Bibą 😀 Były też inne psiaki, z którymi przyjaźniliśmy się mnie lub bardziej 😉 Były koty, które za nic robiły sobie spotkania z dziewczynami.
Dziewczyny zaliczyły też pierwsze w swoim życiu ognisko i baaardzo im się podobało. Zostały również sfotografowane i Biba pojawiła się na oficjalnych fotach ze Świąt:

Fot. Aga Prochowicz

Podlasie jak zawsze cudne. Piękne tereny spacerowe, które tylko proszą się aby iść, iść i iść. Polami, puszczą, bezdrożami… Taki raj na ziemi, w którym człowiek chciałby zostać. Sioło Budy polecam każdemu właścicielowi psiaka, który szuka odrobiny ciszy niezmąconej rzeszami turystów… A my wciąż śnimy o Siole, spacerach, jedzeniu i opowieściach Pani Marii 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sioło Budy to cudowne miejsce dla psiarzy. Zawsze mile widziane i bez ograniczeń i dodatkowych opłat. Teren ogrodzony, a okoliczne pola i sama Puszcza jest wspaniałym miejscem na wypady. Oczywiście musimy pamiętać, że na terenie Puszczy psy muszą być bezwzględnie na smyczy! Sioło daje również możliwość wypożyczenia roweru i zwiedzania okolicy z perspektywy jednośladu.

Jednak to co urzeka w tym miejscu, to kuchnia! Każdemu zbłąkanemu na Podlasiu polecamy odwiedzić Karczmę Osocznika ze wszystkimi specjałami. Wszystko co otrzymujemy jest przepyszne i z każdym kęsem pragniemy spróbować kolejnej potrawy. Regionalna kuchnia tutaj to mistrzostwo świata (o nalewkach nie wspominamy nawet!!!). Gulasz z żubra to jest nasz HIT! Ale cała reszta – ahh ślinka cieknie na samo wspomnienie 🙂

fot. Aga Prochowicz

 

Fot. Aga Prochowicz

Oczywiście największa atrakcją są żubry, i to wcale nie te widziane w rezerwacie, a te które możecie zobaczyć tuż za oknem. Tak tak zwierzaki przychodzą i są na wyciągnięcie ręki (chociaż to akurat odradzam). No i wspaniałe, dostojne, kroczące dumnie po polach, leżące i żujące trawę przyglądając się turystom z aparatami na okolicznych łąkach. Gospodarze na pewno podpowiedzą Wam, gdzie najczęściej stacjonują 😉

Nie mogę nie wspomnieć o cudownych właściwościach kąpieli w Ruskiej Bani.
Już pierwsza wizyta w ruskiej bani znacząco poprawia samopoczucie i odpręża. Korzystnie wpływa na organizm o każdej porze roku, jako potężny zastrzyk energii i regeneracja po różnego rodzaju infekcjach. Regularne korzystanie z jej dobrodziejstw przynosi nieocenione korzyści dla zdrowia. Przede wszystkim zwiększa odporność organizmu, niweluje zmęczenie i poprawia koncentrację. Poza tym dobroczynnie wpływa na układ oddechowy, układ krążenia, łagodzi bóle mięśni i stawów. Polecana jest również przy terapii oczyszczającej oraz zrzucaniu zbędnych kilogramów, ponieważ wspomaga usuwanie toksyn z organizmu oraz sprzyja odchudzaniu.”
Sioło Budy 

Fot. Aga Prochowicz

Serdecznie zachęcamy Was do odwiedzenia tego miejsca i odpoczynku od zgiełku miasta i napawanie się dziką naturą, która tu jest na wyciągnięcie ręki 🙂

Fot. Aga Prochowicz
Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas