Dziś wybraliśmy się nad Zalew Sulejowski – na spacer 😉 Dawno nie byliśmy nigdzie nad wodą więc czas było to nadrobić. Co prawda na pływanie jest za późno ale moczenie cycków i łap – bardziej i mniej przewidziane było.

Dotarliśmy w 6 – 4 ludziów i 2 psy nad wodę. Znaleźliśmy łabędzie i kaczuchy i mnóstwo cudownie wyglądających miejsc. Pomimo deszczowej pogody udało nam się trafić w przerwę , ba nawet słońce wyszło.
Dziewczyny szalały, biegały, skakały i nie mogły się opanować. Były również kąpiele:
– te zamierzone – kontrolowane wejście do wody, spokojnie, powoli, zamaczając po kolei łapki i brzuszek – to Biba
– te niezamierzone – biegnę, biegnę i nagle kończy mi się grunt a zaczyna woda – to Yuma

Dziewczyny śpią aktualnie w domu i są cudownie zmęczone. Polecam Zalew Sulejowski na spacerowanie, na wypoczynek. To raptem 150 km od Warszawy i godzina drogi i zatapiamy się w cudownym świecie. Teraz miejsce opuszczone, działki puste a spotykamy tylko rybaków.

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas