Piękny jesienny weekend spędziliśmy w Sandomierzu. Dawno już chcieliśmy się wybrać do tego pięknego miasta, które tak bardzo kochają moi rodzice. Zawsze coś innego nam wypadało aż w końcu dotarliśmy i tam.

Sandomierz przywitał nas pięknym słonecznym porankiem – rynek tonący w blasku słońca podobał się bardzo nam, jak również psom – tyle dobrych rzeczy – okruchy ciastek – walało się po chodniku. Dziewczyny postanowiły zadbać o porządek i postanowiły posprzątać nim się zorientowaliśmy 😀

Mnogość ludzi w różnym wieku, którzy cmokali, wołali i każdy chciał pogłaskać obie psice były super socjalizacją. Mało tego Yuma w bramie polizała Pana Kostucha 😀 Zero stresu – dzielna dziewczynka 🙂

Byliśmy na spacerze w wąwozie Królowej Jadwigi gdzie można było hasać i nosić patyki. Super zabawa – szkoda, że tylko 0.5 km.

Jeżeli chodzi o restauracje czy kawiarnie to nie było problemu żeby psiny siedziały z nami na tarasach. Wzbudzały zachwyt gości i gdyby nie nasza uwaga i przywiązanie smyczy, to pewno po rundzie od rąk do rąk wyglądałyby jak bąki 😀

Płynęliśmy również statkiem – Pan Kapitan zapraszał 2 pieski na pokład 😉 Biba, jak na starego Corgi Wodnego przystało, weszła na pokład i od razu szukała wejścia na otwartą część statku, natomiast Yuma zmęczona usnęła po odbiciu od brzegu.

Bardzo ważne dla nas jest, że Yuma bezproblemowo znosi jazdę autem – śpiąc. Po pierwszym wypadzie z małolatą spokojnie możemy kontynuować nasze podróżowanie 🙂

P.S. Wybraliśmy już miejsce gdzie spędzimy Święta Bożego Narodzenia. Dziewczynom na pewno się będzie podobać 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas