… ale jeszcze w weekend była i to całkiem fajna. W lesie było duuuużo śniegu, mróz szczypał w poliki ale taki spacer to sama przyjemność. Oczywiście najważniejsze to ciepłe ubranie ale posiadając psa i chodząc zimą na długie spacery nauczyłam się, że to podstawa. Bibie natomiast futro uciekło czyli Biba jest łysa jak kolano… Wiem odrośnie ale teraz wygląda jak szczur po chemioterapii!!! Wiem, że corgi tak wyglądają od czasu do czasu ale nie mniej jednak frustruące są wszędzię ścielące się kłaki. Tak więc Biba poszła na spacer bez futra ale za to biegała, biegała, wpadała w zaspy i znów biegała, czasem nurkowała w śniegu, czasem znajdowała jakąś sarninkę. No i najważniesze – była w lesie nowa wielka miłość a mianowicie narciarze biegowi w ilości zastraszjąco olbrzymiej. Psicy bardzo się podobało, że suną tak sobie do przodu i jeszcze odpychają się kijami 😀 Musieliśmy uciekać na nieodśnieżone dróżki żeby móc swobodnie spacerować. Po 2 godzinach marszu po śniegu do łydek wszyscy mieliśmy dosyć. Mam nadzieję, że śnieg jeszcze wróci do nas i znów będzie można brykać po śniegu 🙂

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas