Niestety choroba dopadła mnie jakieś 3 dni temu i w związku z tym leżę w łóżku plackiem. Cierpi na tym najbardziej Biba, którą omijają leśne spacery. Oprócz zabaw w domu, wyglądania tęsknie przez okno Biba odwiedza z panem okoliczne parki. Zawsze ma ze sobą nieodłączny element tych wycieczek czyli frisbee. Uwielbia za nim ganiać i nie oddaje go nikomu poza właścicielami. Kocha za nim biegać, ganiać i łapać. Może tak długo, a jak wysiądą bateryjki to odbiega daleko kładzie się z zabawką i czeka na przypływ sił, a potem zabawa od nowa 🙂 W parku uwielbia też ganiać kaczki, ale goni je tylko do momentu, w którym te nie wylądują w wodzie – tam panna Bibucha nie wchodzi… ale po lodzie, jak teraz poganiać można 😀 W parku spotyka też okolicznych kumpli i zawsze kilku jest chętnych do zabawy, gonitw, zapasów i wspólnego tropienia w krzakach. Mam nadzieję, że wstrętna choroba sobie pójdzie i szybko wrócimy na Kampinoskie, i nie tylko, szlaki.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Dwoje ludzie, 4 cardigany i domek w Karkonoszach. Brzmi jak bajka? Zapewniamy Cię, że nie. Zapraszamy do naszego świata psów, gór i wiejskiego życia.

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Dołącz do nas